Po weekendzie

Data Niedziela, 29 maja 2005, 23:03

No, to kolejny długi weekend za nami. Dla mnie niestety niecały wolny - piątek i sobota arbeit Ale ogólnie nie można narzekać. Ci co mieli wolne i gdziekolwiek wyjechali to trafili z pogodą idealnie. Tak jak Jędza - całe 4 dni nad jeziorem, nieźle się pewnie przysmażyła :) Kurde, dla mnie najgorszy to był czwartek. Złapałem doła. Ech ... ;-(

Ale dzisiaj to przynajmniej był czad. 0 11 rowerek i w trasę: N.S. - Rytro - Mała Roztoka - Przeł. Żłobki - Przehyba - Gołkowice - N.S. Całość w 5h z 30 min. przerwy na Przehybie. Miałem niby z Przechyby jechać jeszcze na Obidzę i stamtąd do Jazowska ale dałem sobie spokój. Za gorąco. I dobrze chyba zrobiłem bo do domu strasznie zmasakrowany przyjechałem. Oczywiście potem zasłużona drzemka :-)

A jutro arbeit :-(

   Nowsze wpisy Wcześniejsze