Wszedłem dzisiaj na stronę garbage.pl i aż mnie zamurowało. Wczoraj Piotrek postanowił zamknąć stronę Może i ma rację, bo z kapelą też nie wiadomo co będzie. Wątpliwe, aby zeszli się jeszcze kiedyś razem i nagrali coś wspaniałego, na co oczekuje się z utęsknieniem, tak jak na ostatnią płytę „Bleed like me”.
Dla mnie ta strona jak i forum było centrum komunikacji polskich fanów tej mało znanej w Polsce kapeli (a szkoda, chociaż Antyradio często puszcza Tam znalazłem wszystkie potrzebne informacje w momencie, gdy zainteresowały mnie te "śmieciowe" dźwięki emitowane przez spółkę Butch Vig, Duke Erikson i Steve Marker + wokal niesamowitej Shirley Manson.
Szkoda, zawsze coś się zaczyna i coś się kończy. Dzięki Piotrek za te siedem lat. Piękne pożegnanie.
No to teraz czas na relację z dzisiejszej trasy wykonanej na bicyklu (niektórzy wolą велосипед) moim kochanym. Dzisiaj króciutko, ale za to ostro i atrakcyjnie widokowo. Start o 12.40 z parkingu w Kosarzyskach. I od razu z parkingu jazda niebieskim szlakiem rowerowym w kierunku Obidzy. Droga cały czas asfaltowa a później betonowa, ale cały czas ostro pod górę. Po drodze mijam sobie podupadłą stację narciarską na Suchej Dolinie. Pewnie starszym narciarzom dobrze znana, bo przecież dawniej co było do wyboru? Sucha Dolina albo Słotwiny w Krynicy. A teraz upadek. Sytuacja podobna jak na Gubałówce. Brak porozumienia między właścicielami działek. Paranoja. A zresztą i tak powstały nowe, nieźle przygotowane trasy w Wierchomli i z Jaworzyny Krynickiej i tam teraz tłumy walą.
Obiecałem bratowej, że wrzucę do netu jej zdjęcia z Tatr Slowackich. No to wrzuciłem na Flickr. A niech ma Oczywiście nie wszystkie, wybrałem co ciekawsze moim zdaniem. Nawet nawet jej to wyszło, biorąc pod uwagę, że aparacik to taki zwyklaczek - Olympus FE-140.
Przezabawny dzień dzisiaj. Była u nas w firmie Słowak,
sympatyczny koleś. Naśmiewał się z nas, Polaków. Mówił, że
przebiliśmy nawet Kubę. U nich też rządzą dwaj bracia, ale nie
bliźniacy tak jak niestety u nas. Patrząc jak wyglądają rządy dwóch
braci na Kubie, to niezły czasy nas czekają Chyba zacznę mierzyć
czas przemówień Jarka. Na razie do Fidela nie ma szans, ale może
się wyrobi
I jeszcze jeden tekścik tego samego gościa. Jeszcze w czasach komuny i Czechosłowacji, wysłali na piśmie zapytanie do lokalnego komitetu partii komunistycznej, czy można używać pozdrowienia „szczęść Boże”. Dostali odpowiedź, też na piśmie „broń Boże”
Ha, niezły prezencik był
wczoraj i przedwczoraj od Rzeczpospolitej. 2x DVD z 10 (2x5)
odcinkami niesamowitego serialu komediowego „Hotel Zacisze”. John
Cleese w najwyższej formie, będzie niezły ubaw w weekend
Jest tylko jeden ból. Nie ma w tym zestawie 6 odcineka I serii
„Goście z Niemiec”. Cały serial jest niesamowity, ale ten jest po
prostu nieziemski. Cleese przechodzi sam siebie.
Zresztą podobno Cleese miał po realizacji tego serialu jakieś
problemy ze sobą. Wcale się nie dziwię. Jak się gość nakręcił to
tak już mu zostało
A tak na marginesie to coś ostatnio mam opóźniony refleks. 3 dni
temu wyszedł Amarok 1.4.2 , a
4 dni temu Azureus
2.5.0.0. A ja dopiero dzisiaj zauważyłem. Zapracowany
jestem.
Dzisiaj mi już ręce opadły jak przeczytałem u Marcoosa tekst
odnośnie pewnego wątku na forum
MozillaPL.org. Niektórzy potrafią wpieprzyć politykę gdzie się
tylko da. Wpychają swoje łapska do dobrze prosperujące
społeczności, żeby tylko „siać” (wiadomo skąd ten wyraz) ziarno
nienawiści i rozpieprzać. Jak widać opluwacze nie należą do ludzi
udzielających sie na forum, bo piszą jako goście. Mają czelności
mieć wielkie pretensje i plują. Dla nich ważna jest polityka, a nie
to że jest to jeden z czołowych zespołów lokalizacyjnych Mozilli.
Zamiast dyskutować o sprawach czysto technicznych, do czego powinno
służyć to forum wpieprzają politykę. Jazda na własne podwórko.
Wziąłem się za konfigurację usługi Gmail for your domain. Z
pocztą wszystko poszło OK, działa już mój nowy e-mail w mojej
domenie: floorek(at)floorek.net
Powstał jednak mały problem z Jabberem. Wymaga on konfiguracji
rekordu SRV w domenie, ale niestety w home.pl nie ma takiej
możliwości. I tutaj na razie stanąłem przed ścianą. Jakieś
podpowiedzi?
Piękna pogoda dzisiaj, więc trzeba było ją wykorzystać.
Zwłaszcza, ze w tamtą niedzielę pauzowałem. Dzisiaj trasa niezbyt
długa, bo jakoś ostatnio czasu coraz mniej. Po raz kolejny wylądowałem w Wierchomli. Około 13.15 start z
parkingu i podjazd zielonym szlakiem rowerowym prowadzącym drogą
stokową (fot. 1) do Bacówki nad Wierchomlą
(fot. 2), pod którą wylądowałem po ok. 40
minutach.
Pilnie poszukiwana osoba do ogarnięcia bajzlu na moim biurku. To
nie ja go zrobiłem, to moi przemili "koledzy". Wszystko wywalają do
mnie, bo mam najwięcej miejsca. Ratunku, pomóżcie. Nie przewiduję
wynagrodzenia. Mogę odrobić jesienią przy wykopkach
Dzisiaj w nocy mój jogger został podpięty pod zewnętrzną domenę.
Teraz jest również, a może przede wszystkim dostępny pod adresem
blog.floorek.net. Jakoś tak
fajnie to teraz wygląda.
A teraz czas pobawić się w Gmail for your domain, bo
przyszła akceptacja. Bawił się już ktoś tym? Trzeba kurczę
pozmieniać rekordy MX w konfiguracji domeny
Na JoeMonster.org jest artykulik o
akcji z billboardem obywatel IV RP w ich wydaniu. Niestety, żadna
firma nie chce się zgodzić na umieszczenie go na swoich tablicach.
Znowu wróciły nam czasy, że wszyscy boją się partii rządzącej. Mam
jednak nadzieję, że w końcu dopną swego. A mnie jest niezmiernie
miło być na liście sponsorów
Delikatnie się narąbałem. Wszystko znowu przez Rycha, który
wpadł do Sącza i w sobotę dał znać, że w niedzielę idziemy na
browarek(i). Ja oczywiście przyjąłem to do wiadomości bez
szemrania, bo czegóż nie robi się dla najlepszego kumpla,
współspacza, z którym mieszkało się 4 lata w jednym pokoju w na
Czyżynach
Właśnie wróciłem z kolejnej potyczki na boisku piłkarskim naszej
ekipy z zaprzyjaźnionymi firmami. Tym razem na mniejszym boisku i 2
połowy po 30 minut ale też był wyczerpujący. Po meczu jak zwykle
imprezka, tym razem z przepyszną sarniną, zakrapiana mocnymi
alkoholami. Ja tym razem wyłączyłem się z popijawy i specjalnie
pojechałem łupinką. Wolałem nie pić, bo dzisiaj to zaprułbym się
pewnie na amen. A sytuacja tego niewarta, więc po co?
He he, nowy bajer. Teraz można pogadać ze mną nie posiadając
żadnego komunikatora, za pośrednictwem tego bloga. Służy do tego
fajny widget meebo me
umieszczony po prawej stronie w dziale Pogadajmy .
Tymczasowo na stronie głównej dla sprawdzenia, bo jest trochę
uciążliwy
Oczywiście ktoś inny odwiedzający bloga nie widzi rozmowy.
Proszę pisać tylko w ważnych sprawach! Nie bawić się!
No i przedstawiać się kto pisze, bo nie odbieram przez Meebo,
tylko przez Psi i nie widzę kto pisze, nawet jak ktoś zmieni
nick.
No, KDE zaktualizowane do 3.5.4 z repozytorium Thac and Zé i ładnie chodzi. Tylko
coś się popieprzyło z procesem rpc.statd i obciąża system na maksa.
Co jest grane?
Aa, poprawiłem jeszcze ikonki
Tango do Psi. Żarówy były zbyt przeźroczyste i na ciemnym tle
fatalnie wyglądały. Teraz jest OK.
Kartofel stwierdził, że mamy w Polsce za dużo obszarów ochrony przyrody. Widocznie w nich
poukrywał się układ Mnie on już nie śmieszy. Mnie jest go po prostu żal. Biedny, chory, mały
człowieczek.
Decyzja co do dzisiejszej trasy oczywiście jak zwykle zapadła kilka minut przed wyjazdem. Można
niby planować wcześniej, ale zawsze trzeba wziąć poprawkę na aktualne warunki atmosferyczne.
Dzisiaj wybór padł na znowu na Szczawnicę, a dokładnie Jaworki, a jeszcze dokładniej Białą
Wodę.
Całkiem niedawno (we wtorek?) narzekałem, że brakuje mi ikon Tango w Psi (są tylko emotikony). No to się wkurzyłem i
zrobiłem sobie. Jak ktoś ma ochotę, to proszę się częstować:
Ale jestem niewyspany. A wszystko przez "12 Małp". Kto widział puszczać takie dobre filmy tak
późno. Takie rzeczy to tylko w TVP Hmm, ciekawe co Brad Pitt brał jak kręcili ten film, w każdym
razie była to co najmniej potrójna dawka tego „czegoś”.
Ale mi za to fajnie się spało po koniaczku
Trzeba przetrwać jakoś dzień w pracy. Dobrze, że dzisiaj już piątek.
Jak wcześniej napisałem, teraz będą zrzuty z Windowsa. Oczywiście tutaj też dominuje Tango. Lubię mieć na obydwu systemach
przynajmniej podobne ikony, bo jakoś tak człowiek się nie gubi wtedy, nie trzeba się za bardzo
przestawiać Wszystko dzięki zastosowanemu Tango XP Shell Patcher 0.7.2c i stylu CairoVS. Jakoś ostatnio jestem leniwy (a i
czasu brak) i zastosowałem gotowe rozwiązanie. Przy wcześniejszym wyglądzie opartym o Crystal SVG poświęciłem się i sam grzebałem
po plikach .dll i .exe, przy pomocy niezastąpionego Resource Hackera.
Jakoś tu mało u siebie o kompie piszę. Może czas to nadrobić.
He, zawsze miałem jobla na punkcie modyfikacji wyglądu pulpitu tudzież okien. Nic nie mogło być
standardowe. Dlatego dzisiaj parę zrzutów z mojego KDE 3.5.3 na Mandrivie 2006. Na pulpicie
oczywiście hula KXDocker i
Superkaramba (człowiek wie przynajmniej co w kompie i na świecie piszczy). Jeśli chodzi o ikony to
oczywiście zestaw Tango, dekoracja
okna DeKorator z motywem
Tango, styl Lipstik a kolory to delikatnie
zmodyfikowany Flatstik.
O dziwnej „egzotycznej” chorobie byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego już chyba wszystko powiedziano. Ale z tego co ja gdzieś usłyszałem, to wcale nie zaraził się ona nią na Filipinach, lecz w Egipcie na oazie Al Kohol
Nie wiem czy to się już gdzieś tutaj pojawiło, ale ja dopiero dzisiaj dostałem linka do bloga Dusiciela, z bardzo wyrazistym nagłówkiem. Dzieci, nie klikać, bo pornografia
Z wykształcenia budowlaniec, zawodowo związany z branżą materiałów budowlanych. W wolnych chwilach nałogowo naświetlający się przed monitorem i czasami dla relaksu szalejący na rowerze po okolicznych górach. Swego czasu zadawał się z grupą szaleńców zwaną Wizjonerzy i Kreatorzy Chaosu, a sam określa siebie Stworem z Bagien.
Imieniny: 04.05 Dzień Strażaka
Urodziny: 09.11 12.00 niedziela
Znak zodiaku: pieprzony skorpion
Wzrost: 5,58 stopy
Waga: 143-154 funty (w zleżności od pory roku)
Kolor oczu: browarny
Znaki szczególne: kilka blizn po przerzutkach przez kierownicę
Lokalizacja: Nowy Sącz (niektórzy mówią, że Mała Wieś)