Pusta Wielka
Piękna pogoda dzisiaj, więc trzeba było ją wykorzystać.
Zwłaszcza, ze w tamtą niedzielę pauzowałem. Dzisiaj trasa niezbyt
długa, bo jakoś ostatnio czasu coraz mniej.
Po raz kolejny wylądowałem w Wierchomli. Około 13.15 start z
parkingu i podjazd zielonym szlakiem rowerowym prowadzącym drogą
stokową (fot. 1) do Bacówki nad Wierchomlą
(fot. 2), pod którą wylądowałem po ok. 40
minutach.
Tutaj chwila przerwy na odpoczynek i o 14.30 dalej jazda
niebieskim szlakiem pieszym w kierunku Pustej Wielkiej. Po kilku
minutach ukazują się górne stacje wyciągów Stacji Narciarskiej
Wierchomla. Oczywiście czynny tylko wyciąg krzesełkowy, no bo to
nie porach szaleństw na jednej czy dwóch deskach. Trasa cały czas
malownicza, ale ze względu na słabą przejrzystości powietrza
dzisiaj widoki nie zachwycają
Po chwili dołącza lokalny żółty
szlak pieszy ze Szczawnika i razem podążamy sobie już leśną, wąską
i stromą ścieżką na Pustą Wielką. Na szczycie rozpoczyna bieg
czarny szlak pieszy do Żegiestowa. Zrezygnowałem ze zjazdu nim i
późniejszego odbicia na lokalny czerwony szlak pieszy i wracam tą
samą trasą prawie pod Bacówkę nad Wierchomlą. Pod drodze rzut oka
na Jaworzynę Krynicką (fot. 3) i Wyżne
Młaki (fot. 4). Odbijam na czarny szlak do
Wierchomli. Wąziutki i stromy szlak, trzeba miejscami bardzo
uważać, żeby nie przekoziołkować. Przejeżdżamy przez całą
Wierchomlę Małą, obok dolnych stacji wyciągów i ląduję na parkingu
ok. 16.00. Tyle na dzisiaj. Jeszcze ekspresowy powrót do domu.
Powinni mi zabrać prawo jazdy 
Poniżej jak zwykle mapka + fotki.





Kategoria:
















Bliskie sercu
Śledzone blogi












Niedziela, 20 sierpnia 2006 o 20:45
Z jakiego programu ta mapa?