Pan kotek jest chory

Data Poniedziałek, 11 września 2006, 20:45

No to nieźle się załatwiłem. Czuję się jakbym miał wodogłowie, z nosa cieknie jak z kranu, gardziołko piecze czyli po prostu jestem przeziębiony na maksa. A wszystko przez piątkową przedpołudniowa ulewę i organizację stoiska firmy na wystawie. Zamiast spokojnie przeczekać ulewę to jak kretyn robiłem swoje, bo wiadomo czasu mało. No i przemoczyło mnie do suchej nitki. Coś moja przezorność była uśpiona i nie wziąłem z domu ciuchów na przebranie. No to te przemoczone wysychały na mnie. To teraz mam za swoją głupotę :( Zaraz jadę po następną paczkę chusteczek.

Pan kotek potrzebuje czułej opieki ;)

Poprzedni Poprzedni wpis   Nastepny wpis Następny

Komentarze do notki Pan kotek jest chory

  1. 1.
    warez powiedział(a):

    Wygrzej sie i mleko z miodem, czosnek i dawka uderzeniowa rutinoskorbinu.

  1. 2.
    floorek powiedział(a):

    No może bez tego czosnku, bo będzie potem woniało ode mnie jak od Żyda ;)
    A dziwne, że nie zadziałała pozytywnie wypita w piątek wieczorem herbatka ze słynną łącką śliwowicą.

Podgląd komentarza na żywo:

Dodaj komentarz:

Treść komentarza (formatowanie za pomocą Markdown).