2 kółka zamieniam na wodę
Niestety dzisiaj pogoda fatalna i z roweru wyszły nici. Chyba już powoli trzeba będzie rower przygotować do „zimowego snu”. Chociaż mam jeszcze nadzieję, że matka natura nie będzie złośliwa i trochę ładnej pogody jeszcze będzie, żeby zaliczyć jakąś traskę. A tymczasem dzisiaj zacząłem już program zimowy czyli basen. Na dzień dobry 40x25 m i po odpoczynku jeszcze 1,5x25 pod wodą. Nie udało się standardowo 2x, ale to dopiero pierwsza wizyta na basenie po 6 miesiącach. Za 2-3 razem już będzie OK.
Kategoria:
















Bliskie sercu
Śledzone blogi













Niedziela, 29 października 2006 o 21:47
Ja bym jeździł przez całą zimę, ale zdrowie nawaliło i nie mogę
Może za rok znów
Basen też dobra sprawa, ale ja nie wyciągnołem nigdy tyle, te 1,5 to dla mnie max.