Imię róży
Wczoraj na TVP2 była okazja po raz kolejny obejrzeć wspaniały film „Imię róży”, oparty na powieści Umerto Eco o tym samym tytule. Jest to jeden z nielicznych filmów, który można obejrzeć wiele razy i nigdy się nie znudzi. Niesamowity kryminał rewelacyjnie oddający mroczny klimat średniowiecza, przez pryzmat opactwa benedyktynów w górach północnych Włoch, w którym dochodzi do tajemniczych morderstw. Świetna obsada - Sean Connery jako Wilhelm z Baskerwille, młodziutki Christian Slater jako jego uczeń Adso. Zresztą co tu się rozpisywać, chyba każdy go widział.
Kategoria:

Zresztą przeważnie tak bywa w przypadku filmów opartych na dziełach literackich, że nie oddają w pełni atmosfery książki.













Bliskie sercu
Śledzone blogi











Niedziela, 26 listopada 2006 o 22:17
A ja i tak uważam, że książka jest o niebo lepsza. Przynajmniej na mnie wywarła o wiele większe wrażenie niż film.
Co nie zmienia faktu, że film jet dobry.