Małpa w czerwonym
Trochę może już nieaktualne, ale jakby ktoś jeszcze nie wiedział, to małpą w czerwonym, od której miłościwie nam panujący prezydent nie chciał pytań, jestem ja. Ale zasadniczo to w dupie mam, czy on chce ode mnie pytanie czy nie, bo i tak ja nie zamierzam jemu go zadawać.
He he, tak powinien wyglądać obowiązkowy strój człowieka z "układu" i "szarej sieci". No i na ręce oczywiście obowiązkowa opaska „spieprzaj dziadu”.
♫ T.Love - Mr. President


Kategoria:
















Bliskie sercu
Śledzone blogi












