Złośliwość rzeczy martwych

Data Wtorek, 30 stycznia 2007, 23:26

Jeszcze nigdy maszyna nie doprowadziła mnie do takiej furii. I to „moja” maszyna, na której pracuję w firmie, przy takiej wydawałoby się prostej czynności jak instalacja Windowsa XP. Czynność, którą człowiek wykonywał już nie wiadomo ile razy i podszedł do niej jako do czegoś nudnego i nieciekawego, a tak potrafiła dać w kość. Wszystko rozbijało się o ciągłe wywalanie się instalatora z komunikatem o błędzie przy kopiowaniu pliku setupdd.sys. Z wygrzebanych w sieci informacji, wynikało, że jest problem z którymś urządzeniem. No to zaczęło się podmienianie części z mojego kompa włącznie z zasilaczem. I nic. Ustawienie BIOS-u na tryb awaryjny też nic nie dały. Inny nośnik z systemem też. Po prostu trzepała mnie już kurwica. Wszystko wskazywano na uszkodzenie płyty głównej, co było prawdopodobne, gdyż miała ona już wpadkę i była naprawiana (kondensatory). Zresztą od początku nie darzyłem jej sympatią. Zawsze ECS źle mi się kojarzył. No ale wtedy to nie ja decydowałem o zakupie.
No i siedziałem nad tym głupim pudłem w sobotę wieczorem i całą niedzielę. No to wziąłem go w poniedziałek rano do firmy, z zamiarem późniejszego dostarczenie na serwis, bo ja już do niego nie miałem nerwów. Ale tak jeszcze sobie raz spróbowałem podejść do niego. Wziąłem inny nośnik z Windowsem i nagle cud. Poszło. I niech mi ktoś powie co tu jest grane? Czy to wina nośnika z systemem (zaznaczam, ze w domu korzystałem z innego), czy w domu jakiś „zły” prąd mam czy jakieś dziwne „promieniowanie” niewiadomego pochodzenia. A przecież z własnym kompem nie mam takich problemów. Ciekawe. Może po prostu maszyny też żyją i mają gorsze dni? :) Ale ja jednak dalej jestem przekonany, że to pudło jest trefne.

Takie tam przemyślenia

Data Niedziela, 28 stycznia 2007, 13:38

Ludzie czasami potrafią zwalić mnie totalnie z nóg. Podważyć fundamenty moich relacji z nimi i moją wiarygodnoć. I robią to czasami ci najbliżsi. Im bardziej jesteś szczery i daleki od wyrachowania, tym bardziej jesteś o nie posądzany i dostajesz w ryj.
Czasami ludzie nie mogą zrozumieć, że więcej prawdy jest w tym jak widzą ich inni, niż jakie mają sami zdanie o sobie. Fakt, w ocenie ludzi może być dużo błędów, bo nie wiedzą o nas wszystkiego, ale sami siebie oceniamy porównując się do innych lub do wyobrażenia jacy chcielibyśmy być i to też jest fałszywe. Trzeba połączyć dopiero te 2 oceny i wychodzi jakiś prawdziwy obraz. Bazowanie tylko na samoocena jest fałszywe. Musi być przegięcie w jedną lub drugą stronę. Czasami nawet jest chorobliwe, wiem coś o tym, po swoich przejściach. Więc dlaczego pozytywne ocenienie innych jest traktowane jako wyrachowanie? Przecież ja stoję z boku i widzę to ze swojej perspektywy. A normalność i „zwykłość” jest właśnie nadzwyczajna, a nie jest jakimś brakiem czy wadą.

A coś tak naszło mnie dzisiaj na przemyślenia. Biometr chyba niekorzystny, bo szaro, buro i ponuro. A do tego jeszcze pada śnieg. No i nastój z pogrzebu cioci chyba mi się udzielił, bo człowiek zastanawia się przy takiej okazji też nad swoim życiem.

♫ Radiohead - Creep

A chociaż raz sobie ponarzekam :)

Data Piątek, 26 stycznia 2007, 00:16

Jest prawdą powiedzenie, że jak człowiek ma w bród roboty, to się mu zwali jeszcze więcej. Nie dość, że mam swojej roboty sporo, to jeszcze co chwilę grzebię ludziom w kompach, bo coś im nie działa. I nie tylko w pracy, ale także u rodzinki i znajomych.

Czytaj dalej...

Kejti

Data Sobota, 20 stycznia 2007, 23:03

Znowu o psiakach kumpeli, ale tym razem już z piątki szczeniaków została tylko Kejti, moja ulubienica. Zresztą odwdzięcza się w sposób aż nazbyt nachalny i natarczywy. Tak wylizany to ja jeszcze nigdy nie byłem. I żeby to chociaż było tylko na przywitanie. Ale nie, co kilka minut musi wylądować na moich kolanach i zrobić swoje. A niech jej będzie :)

Ale teraz będzie długa przerwa. Kumpela wyjechała na jakiś czas i nie będę miał kontaktu z Kejti. Z 2-3 miechy to już pewnie nieźle wyrośnie. Mam nadzieję, że mnie jeszcze pozna i dalej darzyć takim uwielbieniem :)

Poniżej kolejna partia fotek i przez jakiś czas nowych nie będzie :(

Czytaj dalej...

Aktualizacje

Data Wtorek, 16 stycznia 2007, 23:01

No, dzisiaj dzień aktualizacji. CatThief wypuścił nowe wersje motywów MostlyCrystal do Firefoksa 2.0.0.* i Thunderbirda 1.5.0.* odpowiednio w wersjach 2.0.0.16 i 1.5.0.22. Szczegóły dotyczące zmian jak zwykle u autora (Firefox, Thunderbird). Ja oczywiście szybciutko podmieniłem ikonki na Tango i już motywy są dostępne w tych wersjach (oczywiście z automatyczną aktualizacją):

Screeny w poprzednim wpisie na ten temat.

Natomiast przy dzisiejszej aktualizacji Mandrivy w repozytorium Thac and Zé pojawiło się KDE 3.5.6. A żadnej oficjalnej informacji na stronie głównej kde.org nie ma :O Chociaż o zmianach już coś wiadomo.

Psiak(i) 6

Data Piątek, 12 stycznia 2007, 20:10

Znowu o psiakach. Tym razem już tylko o jednym, bo została już tylko Kejti. Bari już jest gdzie indziej. A Kejti znowu przywitała mnie radośnie. A tym razem to już chyba całkiem zwariowała. Takiego lizanka i całusków to jeszcze nie miałem. To był prawdziwy maraton, aż sama kumpela się normalnie śmiała, że psinka się chyba we mnie zakochała. No i popisywać to też się umie. Nie ma już rodzeństwa, to teraz zaczepia matkę, ale ta widać też na żartach się zna, to jest wesoło :) A najbardziej żal mi jej było jak już wychodziłem. Kejti piszczała, jakby chciała powiedzieć, żebym jeszcze został albo wziął ją ze sobą. Zresztą jak otworzyłem drzwi, to od razu dała susa na klatkę schodową. No uwielbiam tą psinkę :)

Poniżej seria najświeższych fotek.

Czytaj dalej...

Wreszcie weekend

Data Piątek, 12 stycznia 2007, 18:09

No wreszcie weekend. A tydzień był zakręcony, bo w środę była firmowa impreza z najlepszymi odbiorcami i było przy okazji trochę roboty. A zazwyczaj tak jest, że jak człowiek ma dużo na głowie, to mu dowali się jeszcze drugie tyle. I tak też było u mnie.
A imprezka firmowa ogólnie spoko. W środku tygodnia dzień zamienia się rolami z nocą. A rano do roboty. Chyba niezły dzień był na picie, bo nie pamiętam kiedy ostatnio zdarzyło mi się, żebym na drugi dzień nie miał kaca i żołądek mi nie napierdzielał. Chociaż troszkę się łyknęło, a papierochów też popaliło. Gorzała widać dobra była, a i zakąsić też czym było :)

♫ Kult - Inżynierowie z petrobudowy

Motyw tango dla Firefoksa - aktualizacja

Data Niedziela, 07 stycznia 2007, 11:48

Dzisiaj aktualizacja z wersji 2.0.0.12 do 2.0.0.13 motywu z ikonami Tango do Firefoksa 2.0.0.* Motyw bazuje na szkielecie motywu Mostly Crystal, opartego na ikonach Crystal SVG, a który od bardzo dawna opracowuje CatThief. Ja zmieniłem tylko ikony Crystal SVG na Tango. Lista zmian w wersji 2.0.0.13 dostępna u autora podstawowego motywu.

Chętnym jak zwykle udostępniam do pobrania / instalacji.
Motyw posiada możliwość automatycznej aktualizacji.

Zrzuty poniżej

Czytaj dalej...

Psiaki 5

Data Sobota, 06 stycznia 2007, 10:29

No i piąta seria fotek psiaków kumpeli. Zostały już tylko 2 szczeniaki Kejti i Bari. Ale jak piszę tą notkę Bariego vel niedźwiedzia może już nie być. Wszyscy tak na niego mówili, bo największy jest skubaniec. Tylko je i śpi.. A najmniejsza małpka - Kejti ciągle go zaczepia i kładzie na łopatki. A ja sam nie wiedziałem, że psy tak mogą mnie lubić. Przy każdych odwiedzinach na powitanie skaczą z radości i muszą mnie wylizać. Nawet matka Saba, zazdrośnica jedna, pcha się bezczelnie pod ręce, żeby ją pogłaskać i podrapać za uszkami :)

Poniżej jak zwykle porcja fotek.

Czytaj dalej...

Postanowienia noworoczne

Data Wtorek, 02 stycznia 2007, 00:00

Mamy już 2007 rok. Wszyscy postarzeliśmy się o rok. Jak na końcu roku czas na podsumowania, tak z początkiem nowego na plany, zamierzenia i postanowienia. Może to i bez sensu, ale trzeba wyznaczać sobie jakieś cele. Znajomi będą mnie mogli za rok rozliczyć ;)

Czytaj dalej...

Życzenia noworoczne

Data Poniedziałek, 01 stycznia 2007, 18:12

Życzenia noworoczne

Czytaj dalej...

Wcześniejsze Wcześniejsze wpisy   Nowsze wpisy Wcześniejsze