Krzesełka z Jysk
Oj miałem dzisiaj małe spięcie z firmą Jysk (taka inna Ikea). A to przez mały zakup u nich. Ale od początku. Na wtorkowe spotkanie w firmie potrzebowałem dodatkowe 30 szt. krzeseł, bo ilość będąca w firmie jest niewystarczająca, a pożyczać już nie chcieliśmy, no bo ileż razy można. No to udałem się na poszukiwania najpierw u nas w Sączu i od razu do Jyska, bo Ikei jeszcze u nas nie ma, a tam najlepiej coś takiego ustrzelić. Oczywiście dość szybko namierzyłem interesujący mnie wzór, ale okazało się, że w tej chwili nie ma na tyle bo są zarezerwowane. Jednak kierownik sklepu zapewnił mnie, że mogę spokojnie przyjechać w czwartek, bo mają zamówione i będą na 100%. No to spokojny, że sprawę już mam załatwioną nie szukałem już gdzie indziej.
No i nastał czwartek, czyli dzisiaj. Udałem się do miejscowego Jyska, a tu szok. Po pierwsze krzeseł nie ma, a po drugie obsługa pyta mnie czy miałem rezerwację (we wtorek o niczym, takim nie było mowy), czyli o moich krzesełkach w tej chwili mogę sobie zapomnieć, co najwyżej mogę dostać w przyszły czwartek. A mi są potrzebne na poniedziałek, najpóźniej wtorek przed południem. I teraz znowu będę marnował swój czas, żeby szybko znaleźć coś gdzie indziej. Zastępca kierownika sklepu też wzruszył tylko ramionami. No to mi normalnie ciśnienie skoczyło. Wróciłem do firmy, znalazłem numer telefonu do centrali firmy i sobie zadzwoniłem, aby się dowiedzie, z kim można porozmawiać w sprawie funkcjonowania ich placówek. Skierowano mnie do przedstawiciela firmy opiekującego się sklepem w Nowym Sączu. No to sobie zadzwoniłem i wyjaśniłem w czym rzecz oraz zapytałem jak widzi rozwiązanie tej sprawy. Obiecał mi rozeznać sprawę i zadzwonić w ciągu 3 h. Przyznam się, że nie liczyłem na pozytywne załatwieni sprawy. Ale po 2 h spotkała mnie miła niespodzianka. Zadzwonił kierownik sklepu i zaraz potem przedstawiciel z informacją, że mogę swoje krzesła odebrać jeszcze dzisiaj. Jak się okazało rozmawiali z klientem, który zarezerwował krzesła, a on nie potrzebuje ich natychmiast i może spokojnie poczekać do następnej dostawy. No takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem. Jak jeszcze kilka godzin temu miałem tutaj napisać paszkwila, tak teraz nastąpiła zmiana o 180° i należą się pochwały za szybkie i pozytywne załatwienie sprawy. Oczywiście na koniec przeprosiłem za całe zamieszanie, bo obsługa w sklepie w Sączu nie zawiniła i potrafiła załatwić problem, tylko centrala z dostawą zawaliła.
Ha ha, a 8 marca o 6.00 otwierają u nas Media Markt. Oj się będzie działo, może nawet warto się pojawić w celu wywołania jakichś zamieszek 
A kampania reklamowa też się fajnie zaczęła od billboardów z wielkim napisem na czerwonym tle „Niezależni od Krakowa”. Ja nie wiedząc oczywiście o powstającym u nas Media Markcie, bo zasadniczo koło dupy mi to lata, myślałem, że to jakaś inicjatywa samorządowa. Dopiero jak się dowiedziałem o tym fakcie, to skojarzyłem.
Kategoria:















Bliskie sercu
Śledzone blogi










