Dzień Kobiet
No, to u nas firmie już po małym spotkaniu przy okazji Dnia Kobiet. Ja jak zwykle serwowałem kawusię i ciacho, a szefo zajął się kwiatami, prezencikami i odrobinką alkoholu. I tak w miłym nastroju minęła część dnia.
A koledzy z tego powodu nazywają mnie złośliwie "bawidamkiem"
a cóż w tym złego?
A jak już piszę w tym temacie, to wszystkim paniom życzę, aby były zawsze szczęśliwe, złym losom nieznanie i przez wszystkich uwielbiane. I nie tylko tego jednego dnia, nie przez cały rok, ale przez całe życie 
Kategoria:















Bliskie sercu
Śledzone blogi











