Palma
Dzisiaj o ciekawej tradycji którą podtrzymuje moja rodzinka, a mianowicie będzie o palmie. Właściwie to nam palma odbija cały czas, ale ja mam na myśli palmę wielkanocną.
I to całkiem sporą, bo ma 17,5 m. Są rejony w Polsce gdzie robi się wyższe, ale do ich podniesienia używa się wszelakich „wspomagań” jak linki, dźwigi itp. U nas jest zasadą, że palma ma być podniesiona z ziemi, przez ludzi bez udziały żadnych dodatkowych urządzeń. A dodatkowo wyższa nie zmieści się też w kościele, w którym przebywa ona przez cały okres wielkanocny.
Teraz trochę o wykonaniu. Całość opiera się na drewnianej, smukłej żerdzi, którą u dołu (tak do 2 m wysokości) obkłada się i wiąże młodymi witkami wiklinowymi. Wyżej aż do samej góry obkładana jest na przemian kwiatami trzciny (zwanych potocznie palmą), gałązkami jodły, gałązkami z baziami i kilkoma rodzajami suszonych traw. Do tego dochodzi spora ilość kwiatów z bibuły i wstążki. Ma być bardzo kolorowo
Oczywiście u góry zakończona jest jakąś formą krzyża, tu jest już duża dowolność. Jak zresztą się okazało, etnografowie zajmujący się grupą etniczną Lachów Sądeckich, twierdzą, że jest to palma jak najbardziej reprezentatywna dla tej grupy. Mamy więc swój udział w podtrzymywaniu pewnych ginących już zwyczajów. A to ważne w świecie coraz bardziej zawładniętym wysokimi technologiami i zacierającymi się różnicami między ludźmi.
Poniżej kilka fotek z wykonania i dźwigania palmy.
A na koniec kilka gorzkich słów. Jak wiadomo tradycja palmy jest związana ściśle z liturgią kościelną. I nasze palmy też oczywiście przez okres wielkanocny przebywają w bazylice św. Małgorzaty w Nowym Sączu. Nasza praca doceniana jest przez zwykłych ludzi, ale jakoś nie przez księży, którzy oczywiście publicznie wielce dziękują prezydentowi miasta za to, że podpisał jakiś świstek i pozwolił, żeby procesja z palmami ruszyła z rynku miasta, a o nas nawet się nie wspomina, mimo tego, że gdyby nie te 2 palmy, byłoby wielkie nic. O jeju, zapomniałem o tej dużej palmie w rynku (ponad 60 m chyba, ale żeby ją ustawić trzeba użyć dźwigu) ale na nią oczywiście miasto wyłoży grubą kasę, a ty człowieku zrób za swoje, poświęć czas i nawet nie dostaniesz prostego słowa DZIEKUJĘ.









Kategoria:















Bliskie sercu
Śledzone blogi











