Strusie pisanki

Data Czwartek, 05 kwietnia 2007, 23:54

Coś mnie w tym roku wzięło na zrobienie pisanki. Ale jak już robić, to z rozmacham czyli na strusich jajach. Pomysłem zaraziłem też skutecznie bratową.

Pierwszym etapem było załatwienie wydmuszek (wydmuch chyba ;) ) ze strusich jaj. Na szczęście ok. 30 km ode mnie jest spora strusia ferma, więc bez problemu załatwiłem. Zresztą ze strusi sprzedają wszystko, włącznie ze skorupami z jaj właśnie. Docelowo to sprowadziłem 6 skorup, bo jeszcze jedno dla bratowej i 3 dla kumpli z firmy, bo jak zobaczyli, że ja mam, to też chcieli :)

Następny etap to już wykonanie pisanki, a ja założyłem sobie, ze zrobię drapankę na zabarwionym na czerwono jaju. I tu powstał niezły problem, bo strusie jajo trudno czymkolwiek zabarwić. Nawet używane przeważnie do barwienia kurzych jajek łupiny cebuli barwiły je na taki słomkowy kolorek. Jajo oporne było nawet na czerwony tusz do pieczątek. Schodził bez większych problemów. Dzięki poszukiwaniom udało mi uzyskać się 3 barwniki, które dawały w miarę silny i trwały kolor: żółty, fioletowy i czerwono-różowy, uzyskany za pomocą dostępnego w aptece preparatu pod nazwą „Pigmentum Castellani”. Choć i one nie były zbyt trwałe. Pewnym rozwiązaniem było zeszlifowanie papierem ściernym szkliwa, którym powleczone jest strusie jajo. Coś jak na zębie. Zresztą przy szlifowaniu wydobywał się taki sam charakterystyczny smrodek jak przy borowaniu zęba. Brrr. Rzeczywiście po tej operacji barwniki chwytały się lepiej. No a potem to już przyszedł czas na wyrycie wzorków. Najpierw ołóweczkiem naniosłem wzory, a potem do drapania użyłem miniszlifierki z wymiennymi głowiczkami, dzięki czemu ten etap przeszedł dość szybko, ale i tak roboty na takim jaju było sporo.

Do gotowego jaja niezbędna była jakaś oprawa, i tutaj użyłem sobie koszyczka, zrobiłem w nim gniazdko ze słomy i dodatkowo ozdobiłem go baziami, bukszpanem i suszonymi kwiatami. I tyle. A poniżej efekt. Aa, to zamazanie na pierwszej fotce celowe :)

Pisanka  Pisanka

Bratowa widząc jakie są problemy poszła łatwiejszą drogą i pomalowała jajo farbami do malowania na szkle. Ale efekt niezły. Problem tylko powstał z tłem, bo cale jajo pomalowane zostało na żółto, ale bez szlifowania szkliwa i w trakcie malowania po prostu starło się.

Pisanka  Pisanka

Poprzedni Poprzedni wpis   Nastepny wpis Następny

Komentarze do notki Strusie pisanki

  1. 1.
    Amused Monkey powiedział(a):

    Piękne. ;-)

    A strusia farma… Mieszkasz pod Białymstokiem?

  1. 2.
    floorek powiedział(a):

    Niestety nie, na południu w New Sączu :)

  1. 3.
    Amused Monkey powiedział(a):

    Pod Białymstokiem mam dziadków, zawsze, jak ich odwiedzam, przejeżdżam obok strusiej farmy. Zwykle sobie struśki biegają po farmie, która jest w sumie niedaleko ulicy… Sympatyczny widok, muszę poszukać zdjęć, o. ;)

  1. 4.
    floorek powiedział(a):

    He, ja to chciałbym na strusiu sie przejechać ;)

  1. 5.
    snufkin powiedział(a):

    Szczerze pisząc, fajny pomysł ;)
    wykonanie z resztą też ^^

Podgląd komentarza na żywo:

Dodaj komentarz:

Treść komentarza (formatowanie za pomocą Markdown).