Akademia Pana Kleksa

Data Wtorek, 08 maja 2007, 09:26

Tak, muzyka z tego filmu po prostu zabija. Przypominają się dziecięce lata. A zaczęło się od Antyradia. Któregoś dnia w długi weekend Tomek Kin zaczął w takcie swojej audycji puszczać piosenki z tego filmu. Wymiękłem. Stwierdziłem, że muszę to mieć. A tu w niedzielę taka niespodzianka. Przychodzi kumpel z filmem Akademia Pana Kleksa i prośbą, zęby mu wyciągnąć piosenki z niego dla jego 3-letniego syna. Co to jakaś moda do cholery? No to wczoraj siadłem, zrippowałem ścieżkę dźwiękową i powycinałem piosenki. No cud i miód z benzyną normalnie. Dzisiaj w pracy mają przerąbane, non stop puszczam „Kaczkę dziwaczkę” (hale, dobre, bo na czasie) „Kwokę” i inne cudowne numery, w tym też w wykonaniu Zdziśki Sośnickiej. Mniam ;)

Poprzedni Poprzedni wpis   Nastepny wpis Następny

Komentarze do notki Akademia Pana Kleksa

  1. 1.
    dunDer powiedział(a):

    a możne gdzieś udostępnisz na jakimś rapidshare czy podobnym? ;)

  1. 2.
    iskanna powiedział(a):

    Genialne to było :)
    Też mnie naszła chęć nabycia płyty ze ścieżką.

  1. 3.
    PF powiedział(a):

    Czy to moda??
    Jestem na etapie zapewniania trzylatkowi prawidłowej edukacji. I co kupuję? Dzwiękową „Szelmostwę Lisa Witalisa” z Fronczewskim, „Brzechwa dzieciom” i „Lokomotywę” z ilustacjami Szancera, na Andersena jest jeszcze za mały…
    Nie da się uniknąć zupełnie Disneya i innych ale dopóki ma się na to jakiś wpływ to trzeba zaszczepiać dobry gust.
    Koniecznie podeślij mi tę kaczkę bo mnie Maksiu molestuje od jakiegoś czasu „tata, śpiewaj kaczkę dziwaczkę!” puszczę mu oryginał....
    A tak na koniec. Podobno głównego bohatera dziecięcego, Adasia Niezgódkę, grał niejaki Jacek Łągwa znany z zespołu Ich Troje, ale nie mam pewności.

  1. 4.
    PF powiedział(a):

    Załączam link do artykułu z Tygodnika Powszechnego na temat kształtowania gustu dzieci.
    Duża tu rola rodziców ale i starszego rodzeństwa. Jak ja, będąc najstarszym z rodzeństwa byłem na etapie odkrywania Modern Talking, to moi koledzy, którzy mieli szczęście mieć starszych braci, znali już Depeche Mode lub Iron Maiden.

    Posłuchałem ścieżki z Akademii…. łaza się w oku kręci. Maksiowi też się podobało.

    wspomniany link
    http://www.tygodnik.com.pl/numer/280010/olech.html

Podgląd komentarza na żywo:

Dodaj komentarz:

Treść komentarza (formatowanie za pomocą Markdown).