Dykta z rana jak śmietana

Data Wtorek, 03 lipca 2007, 16:05

Dzisiaj gorąco, a u nas w firmie dodatkowo po sobotniej awarii wodociągu nie ma wody i o ile pitna zawsze jakoś się znajdzie, to gorzej z tą użytkową do mycia i spłukiwania. Jak ktoś się zapomni albo obcy przyjdzie to się załatwi w szalecie i nie spłukanie, bo czym niby? Śliną? No i istniej poważne zagrożenie powstania katastrofy sanitarno-epidemiologicznej, więc trzeba się jakoś chronić i zabijać zarazki. Jak wiadomo spirytus do tych celów jest najlepszy, zabije zarazki a i człowiek ugasi pragnienie w gorący dzień. Ponieważ ten czysty drogi to trzeba się ratować tym zanieczyszczonym, zwanym denaturatem. Piękny kolorek ma nawet, fioletowy taki. Smaczek też niczego sobie. Mm, no miodzie normalnie. Producent ma nawet ciekawą nazwę – Deliker. Szkoda, że nie De Likier albo jakoś tak :) Ponieważ w biurze takich trunków nie wypada spożywać, to najlepiej zrobić to na magazynie. Miejsce i trunek powinny z sobą współgrać. Spokojnie mógłby to być też jakiś park, ale to miejsce publiczne i mandat można zaliczyć. Tak więc lepiej na swoim podwórku.
No to smacznego :)

Denaturat

Poprzedni Poprzedni wpis   Nastepny wpis Następny

Komentarze do notki Dykta z rana jak śmietana

  1. 1.
    maniek powiedział(a):

    o kurde, nieźle, tak w ogóle to myślałem, że taki denaturat to się przez chleb przelewa, czy jakoś tak, a zresztą jest przecież dostępny bezbarwny denaturat, mniej trujący podobnież, no ale z braku laku to czego człowiek się nie napije ;D

  1. 2.
    degas powiedział(a):

    Ja też słyszałem, że przez chleb ale razowy i szczerze powiem, że nigdy nie próbowałem, może czas najwyższy? Powiadają, żeby w życiu wszystkiego spróbować, prawda? :)

  1. 3.
    floorek powiedział(a):

    A tam przepuszczać, kolorowy i z gwinta najlepiej ;) A mnie to jeszcze kuszą inne kolorowe płyny na półkach. Ja to jak dziecko, jak kolorowe tzn. fajne :)

Podgląd komentarza na żywo:

Dodaj komentarz:

Treść komentarza (formatowanie za pomocą Markdown).