Płyta padła
Wczoraj płyta główna w moim kompie po 4 latach użytkowania, wielu doświadczeniach, po których dawno już powinna odmówić współpracy, przekroczyła już granice przyzwoitości i stała się nieużywalna. Na szczęście już wcześniej zdradzała takie symptomy i zdążyłem zaopatrzyć się w identyczny egzemplarz, oczywiście na Allegro, udało mi się trafić na prawie nieużywaną płytkę w bardzo rozsądnej cenie. Identyczny, bo nie chce mi się systemów reinstalować. Straszny leniwiec ze mnie jak widać. Potwierdza to jeszcze fakt, iż mając już u siebie nową płytę, nie chciało mi się jej podmieniać. A co? Jak jeszcze chodzi to po co wymieniać? Przecież to tyle roboty. Pół godziny bez pośpiechu to maks. Kawał czasu. Lepiej inaczej go wykorzystać. No ale wczoraj już się wkurzyłem i podmieniłem. Wszystko przeszło bez najmniejszego problemiku i hula jak należy 
Kategoria:















Bliskie sercu
Śledzone blogi










