Gorce

Data Niedziela, 15 lipca 2007, 23:22

Dzisiaj zaliczyłem rowerkiem bardzo fajną traskę. A to wszystko chyba zasługa nie tylko ciekawego pasma górskiego. Pogoda dzisiaj była cudowna, niby ciepło a nawet gorąco ale znowu nie upalnie, a dodatkowo widoczność bardzo dobra. Wilgotność powietrza też była niezbyt wysoka, tak więc nie zalewało człowieka potem. Aa, no i jeszcze nowa tylna przerzutka sprawuje się świetnie, wiec i to miało na pewno wpływ na ogólne wrażenia. Ale do szczegółów. Dzisiaj zmiana pasma górskiego. Stwierdziłem, że przy takich warunkach pogodowych warto zajrzeć w Gorce. Ponieważ z Rzek podjeżdżałem już 2 razy a w Gorcach zbyt dużego wyboru nie ma ze względu na prawa parku narodowego, więc padło na Przełęcz Knurowską. Przy okazji przejechałem przez podobno najdłuższą w Polsce wieś tzn. Ochotnicę, jeśli połączyć Górną z Dolną :)

Z Przełęczy Knurowskiej (835 m npm)wystartowałem dość późno, bo dopiero o 13.30 i oczywiście podążyłem czerwonym szlakiem rowerowym, który biegnie identycznie jak pieszy w tym samym kolorze. Początkowo wszystko jest OK, aż do Polany Fiodorówka, od której zaczynają się schody. W przenośni i dosłownie. Prawie do samej Planu Zielenica podjazd jest tak stromy, że rowerek trzeba niestety prowadzić. Cóż, tak często bywa jeśli szlak rowerowy pokrywa się z pieszym. Na szczęście od Polany Zielenica wszystko wraca do normy i można sobie spokojnie jechać. Na niej też spotykam parkę turystów, ale na koniach i będziemy sobie towarzyszyć aż do Turbacza. Z Polany Zielenica otwierają się już wspaniałe widoki na Pasmo Lubania, Pieniny i Zalew Czorsztyński. Widok ten rozszerza się jeszcze na Tatry po osiągnięciu położonej wyżej Hali Młyńskiej. Obydwie polany porośnięte są gęsto krzewinkami borówki a ponieważ pora odpowiednia, to dojrzałych i pysznych jagód na nich ogrom. Nie sposób się nie zatrzymać :) Po minięciu polany Młyńskiej wjeżdżamy w las i niezauważenie przejeżdżamy Kiczorę (1282 m npm) i za chwilę na Polanę Gabrowską. Teraz jeszcze chwilkę przez las i lądujemy na Hali Długiej, z której już widać Turbacz (1310 m npm) i schronisko pod nim (największe schronisko w Beskidach), pod którym ląduję kilka minut po 15. Tutaj chwila odpoczynku i podziwianie widoków na Tatry, Podhale i Kudłoń w drugim kierunku. Dalej ruszam w kierunki Czoła Turbacza (1258 m npm) skąd można podziwiać wspaniałe widoki na Północ, zwłaszcza na Mogielicę, najwyższy szczyt w Beskidzie Wyspowym a i także na szczyty gorczańskie - Mostownicę i Kudłoń. Wracam z powrotem na Turbacz i przez Halę Długą na Polanę Gabrowską i tutaj odbijam jeszcze w lewo, żeby odwiedzić Jaworzynę Kamienicką (1288 m npm). Oczywiście trud popłaca, bo widoki stąd cudowne: Kudłoń, Gorc, Beskid Wyspowy. No i do tego słynna Bulandowa Kapliczka. Jak już jestem tutaj, to poświęcam jeszcze kilka minut, żeby zajrzeć do Zbójeckiej Jamy - jednej z nielicznych w Beskidach jaskiń, z którą związanych jest wiele legend. Jedna z nich mówi, że ma ona połączenie z Dunajcem i zamieszkują ją duchy ziemne tzw. pankowie, niewielkie postacie z naroślami na twarzach, których pojawienie wróży nieszczęście. Według Górali jaskinia stanowiła schronienie dla wielu tutejszych zbójników, skąd też jej nazwa. Jeszcze inna legenda mówi, o połączeniu jaskini z Mogielicą. Juhasi wpuścili do niej kozę, która kilka dni później, umorusana i przerażona, wyszła pod Mogielicą.
Spod jaskini wracam na Jaworzynę Kamienicką, dalej na Polanę Gabrowską i z powrotem przez Halę Młyńską i Polanę Zielenica wracam do punktu startu na Przełęczy Knurowskiej na ktorej pojawiam się o 17.30. Dzisiaj wyjątkowo wyjazd i zjazd pokrywały :)

Poniżej jak zwykle mapka trasy i tym razem spora seria zdjęć.

Mapka
Lubań  Pieniny
Pasmo Lubania  Jezioro Czorsztyńskie
Konna wycieczka  Kudłoń
Polana Długa  Hala Turbacz i Czoło Turbacza
Mogielica  Hala Długa
Widok z Czoła Turbacza  Hala Turbacz
Hala Turbacz i Czoło Turbacza  Na Hali Długiej
Tatry  Tatry
Kudłoń  Gorc
Dolina Kamienicy  Bulandowa Kapliczka
Jaworzyna Kamienicka  Zbójecka Jama

Poprzedni Poprzedni wpis   Nastepny wpis Następny

Komentarze do notki Gorce

  1. 1.
    Refresh powiedział(a):

    normalnie aż zazdroszczę _ ja tam na samym Pomorzu więc w życiu czegoś takiego nie odbędę :\ a jaki dystans pokonany?

  1. 2.
    floorek powiedział(a):

    Cholera nigdy nie liczę kilometrów, zresztą po górach to powinien być jakiś współczynnik powiększający, bo czasami to masakra jest jechać. W każdym razie 4 h jazdy :)

Podgląd komentarza na żywo:

Dodaj komentarz:

Treść komentarza (formatowanie za pomocą Markdown).