Mogielica

Data Poniedziałek, 17 września 2007, 13:39

Wczoraj wreszcie ładna pogoda była i mogłem wyruszyć moim bicyklem w trasę, bo poprzednia niedziela to raczej temu nie sprzyjała. Chociaż mnie i tak to nie obchodziło zbytnio, bo miałem roboczą niedzielę przy okazji kolejnej imprezy targowej. No a wczoraj też przed południem tak jakoś jeszcze dziwnie było i zastanawiałem się gdzie ruszyć tym razem i wybór padł na Mogielicę w Beskidzie Wyspowym. No i później nie żałowałem tego wyboru.

Wystartowałem ok. 13.00 ze Szczawy, a dokładnie już kawałeczek za nią, z przysiółka Koszarki z wysokości około 580 m npm. Do pokonania dzisiaj więc różnica wysokości 590 m. Początkowo asfaltowa droga prowadzi łagodnie pod górę przez las, doliną Potoku Mogielica. Po ok. 1 km docieram do rozwidlenia dróg, z których ta w lewo prowadzi dalej doliną Potoku Mogielica, a później stokami Mogielicy wspina się na Przełęcz Przyszopek, a ta w prawo, którą dalej podążam prowadzi dość łagodnie doliną, a później stokiem wspina się dość ostro w okolice Wyrąbiska Zalesiańskiego, gdzie docieram do niebieskiego szlaku rowerowego i zielonego pieszego z Zalesia (przez Przełęcz Słopnicką - 766 m npm), którymi będę dalej podążał aż do szczytu. No trochę przy tym podjeździe się pogubiłem i wyjechałem nie tam gdzie trzeba, ale ważne, że wróciłem na prawidłową drogę. Szlak wiedzie już cały czas pod górę, czasami dość ostro i po kamienistej nawierzchni więc trzeba miejscami podprowadzić rower, ale na króciutkich odcinkach. Po drodze przyłącza się z prawej strony żółty szlak pieszy z Tymbarku. Tutaj chwilowo jest dość płasko, ale za chwilę bardzo ostro pod górę - to ostatnie podejście na szczyt Mogielicy. Już się nie da jechać, chociaż to chyba najłagodniejsze podejście. Na szczycie Mogielicy (1170 m npm) jestem ok. 14.50. Ze szczytu niestety nie ma ciekawych widoków, gdyż jest zalesiony. Warto tylko odnotować liczne szlaki piesze przebiegające przez niego. Wspomniany już zielony z Zalesia do Chyszówek przez Przełęcz Rydza Śmigłego (696 m npm), żółty z Tymbarku do Lubomierza - Rzek na Przełęcz Przysłop (750 m npm) przez Jasień (1053 m npm) i niebieski z Jurkowa do Szczawy. Aby podziwiać widoki trzeba właśnie zjechać nieco niżej niebieskim i żółtym szlakiem pieszym na wybitną Halę Mogielica, zwaną też Polaną Stumorgową (Stomorgi). No i stąd wczoraj widok był po prostu cudowny. Zresztą można zobaczyć poniżej na panoramie sklejonej z siedmiu zdjęć :) Widok obejmuje od wschodu Modyń, Pasmo Jaworzyny Krynickiej i Radziejowej w Beskidzie Sądeckim, Pieniny, dalej Lubań, Gorc, Kudłoń i Turbacz w Gorcach, a nad nimi Tatry, dalej Babią Górę i Policę w Beskidzie Żywieckim i wreszcie Luboń Wielki, Szczebel a zjeżdżając nieco niżej nawet Lubogoszcz, Ćwilin i Śnieżnicę, a także Kraków :) Nic tylko leżeć i podziwiać. Zresztą spędziłem tutaj godzinę, leżąc na polanie i wygrzewając się do słoneczka. No ale trzeba było wracać z powrotem, czyli dalej w dół niebieskim i żółtym szlakiem pieszym wraz z czerwonym rowerowym, w dół Polany Stumorgowej. W jej dolnej części szlak rowerowy odbija w lewo i prowadzi stromym stokiem zakosami. Łączy się z powrotem ze szlakami pieszymi na Polanie Przyszopek i prowadzi do Przełęczy Przyszopek (876 m npm). Tutaj szlaki się rozchodzą – żółty pieszy i czerwony rowerowy prowadzą na Krzystonów i Jasień a ja podążam niebieskim szlakiem pieszym do Szczawy (który chwile później odbija w prawo przez las) i rowerowym, który prowadzi cały czas drogą stokową aż do punktu startu w Koszarkach, gdzie jestem ok. 16.20.

Poniżej jak zwykle mapka trasy (z wykorzystaniem mapy turystycznej "Gorce" Agencji Wydawniczej WIT z Piwnicznej) i kilka zdjęć, oraz panorama własnej roboty sklejona z 7 zdjęć.

Mapka
Mogielica  Mogielica
Kudłoń i Turbacz  Babia Góra i Polica
Tatry  Pasmo Radziejowej
Lubań  Gorc
Luboń i Szczebel  Lubogoszcz, Ćwilin i Śnieżnica
Modyń  Mogielica
Panorama z Mogielicy

Poprzedni Poprzedni wpis   Nastepny wpis Następny

Komentarze do notki Mogielica

  1. 1.
    PF powiedział(a):

    Właśnie skończyliśmy rozmawiać o tych zdjęciach. Podzielę się swoimi doświadczeniami: polecam sprawdzić jak wychodzą takie zdjęcia po zmniejszeniu światła o 0,5-1,0. Zdjęcia sa ciemniejsze, niebo bardziej wyraziste a chmury mniej przepalone. Przyglądam się ostatnio zdjęciom w National Geographic i tam one wszystkie są właśnie takie „ciemne”.
    A co do widoków, cóż, nic tylko usiąść i podziwiać.....

  1. 2.
    darecki powiedział(a):

    Floruś – jeżeli w przyszłym roku, będziesz się wybierał w równie atrakcyjne fotograficznie miejsce to zabieram swój sprzęt i przyłączam się do wyprawy :-)

  1. 3.
    floorek powiedział(a):

    Poczekaj na jutro. Wrzucę fotki z imprezki w Murzasichlu i spacerku na Rusinową Polanę :)

Podgląd komentarza na żywo:

Dodaj komentarz:

Treść komentarza (formatowanie za pomocą Markdown).