Murzasichle i Rusinowa Polana
W ten weekend niestety nie wykonałem żadnej trasy na rowerze, ale za to miałem okazję być w Murzasichlu przy okazji imprezki dla kontrahentów naszej firmy. Całość odbyła się w Domu Wypoczynkowym "Giewont" (a o tym już przy okazji następnego wpisu), z którego widoki już były wyśmienite, a i pogoda dopisała, była po prostu cudowna. A w niedzielę był mały spacerek - bo tak to trzeba nazwać – ale przecież ludzi, którzy zazwyczaj po górach nie łażą, nie można wlec nie wiadomo gdzie, bo nie dojdą. Trzeba tak opracować trasę, żeby podejście było krótkie i widoczek z celu podróżny efektowny. Wybór padł na Rusinowa Polanę z niezłym widokiem na Tatry Bielskie i Wysokie.
Podejście ok. 1 h niebieskim szlakiem od Drogi Oswalda Belzera najpierw Doliną Filipkową, a później Złotą. Po drodze oczywiście przystanek przy Kaplicy na Wiktorówkach. A na samej Rusinowej Polanie wspaniały widok na Hawrań, Lodowy Szczyt, Szeroką Jaworzyńską, Gerlach, Rysy i Mięguszowieckie Szczyty. Można było się jeszcze wybrać na Gęsią Szyję, ale jakoś tak brakło czasu i ludzie nie mieli też ochoty. Powrót oczywiście innym szlakiem, a mianowicie zielonym na Wierch Poroniec i zajął również godzinkę, chociaż nieco dłuższy - ale wiadomo - w dół 
Poniżej widok na Tatry najpierw z Murzasichla, a poniżej z Rusinowej Polany. Mapka trasy opracowana z wykorzystaniem mapy turystycznej "Tatry Polskie" Agencji Wydawniczej WIT z Piwnicznej)














Kategoria:















Bliskie sercu
Śledzone blogi











