A może wspomnienia?
Wczoraj przeglądając stare zdjęcia, bo musiałem jedno zeskanować i wysłać, pomyślałem sobie, że warto by stworzyć jakąś nową kategorię pod nazwą "wspomnienia". Przecież tyle ciekawych rzeczy działo się w epoce przedblogowej, a które warto by sobie przypomnieć i utrwalić tutaj. Zresztą przy okazji byłaby niezła zabawa ze starych fotek z przed 10 lat a może i więcej
Dzisiaj tak tylko przy okazji te dwie, które potrzebowałem. Jedna potrzebna była jako dowód, że nosiłem niegdyś „kozią bródkę” (no to gdzieś tak lata 1995-96) a druga ze sporą częścią ekipki na 36 Elefantowym Rajdzie PK (1998 rok). To tak na dobry początek bez rozpisywania, a konkretnie poszczególnymi tematami może zajmę się wkrótce, zahaczając nawet o czasy wczesnodziecinne. Ciekawie może być 
Jak na razie to główne jego zajęcie to spanie, jedzenie i robienie kupek. Aaa, zapomniałem jeszcze o płaczu i krzyku jak coś chce albo jest mu źle. W dzień to już tak południem się przebudza, nie śpi i rozgląda się z ciekawością. Czasami w nocy daje szkoły, ale chyba nie aż tak poważnie. Ale ogólnie bardzo fajny jest i większych kłopotów z nim nie ma. No i strasznie podobny do swojego starszego brata Krystiana














Bliskie sercu
Śledzone blogi










