A może wspomnienia?

Data Czwartek, 25 października 2007, 10:59

Wczoraj przeglądając stare zdjęcia, bo musiałem jedno zeskanować i wysłać, pomyślałem sobie, że warto by stworzyć jakąś nową kategorię pod nazwą "wspomnienia". Przecież tyle ciekawych rzeczy działo się w epoce przedblogowej, a które warto by sobie przypomnieć i utrwalić tutaj. Zresztą przy okazji byłaby niezła zabawa ze starych fotek z przed 10 lat a może i więcej :) Dzisiaj tak tylko przy okazji te dwie, które potrzebowałem. Jedna potrzebna była jako dowód, że nosiłem niegdyś „kozią bródkę” (no to gdzieś tak lata 1995-96) a druga ze sporą częścią ekipki na 36 Elefantowym Rajdzie PK (1998 rok). To tak na dobry początek bez rozpisywania, a konkretnie poszczególnymi tematami może zajmę się wkrótce, zahaczając nawet o czasy wczesnodziecinne. Ciekawie może być :D

Praktyka z geodezj Rajd PK 1998

Jakość zdjęć może nie najlepsza ale to skany z formatu 9x13 na niekoniecznie wymiotnym sprzecie

Poprzedni Poprzedni wpis   Nastepny wpis Następny

Komentarze do notki A może wspomnienia?

  1. 1.
    PF powiedział(a):

    Od jakiegoś czasu systematycznie ale powoli skanuję rodzinne archiwa fotograficzne. Robię to na wszelki wypadek gdyby oryginały jakoś się straciły. Jeżeli masz na tyle siły, czasu i samozaparcia to zachęcam Cię do poskanowania zdjęć. Jak Ci zostanie czasu to podrzucę Ci moje.

    Jeśli zaprezentujesz fotki ze studiów to chętnie włączę się w opis. Zdjęcie nr 2, rajdowe, zostało zrobione 30 kwietnia na Trzech Koronach. Pamiętam, bo miałem wtedy urodziny i odśpiewano mi STO LAT oraz zaproponowano podrzucanie ale zrezygnowałem. Jak się potem okazało słusznie – dwa lata później pod akademikiem moi wspaniali i trochę pijani koledzy przy pierwszym podrzucie nie zdołali mnie złapać i spadłem na beton.

    Pozdrawiam.
    Piotrek Filus

  1. 2.
    floorek powiedział(a):

    Taa, a już pewnie zapomniałeś, jak na tym samym rajdzie, tylko 2 maja wieczorem już w Rytrze przed Perłą Południa mnie podrzucaliście w ramach imienin. I się tak jakoś złożyło, ze zaliczyłem wtedy glebę, dobrze że na ziemie a nie beton. W każdym razie ja straciłem dech, nie mogłem się ruszyć i myślałem ile żeber mam złamanych. Na szczęście po chwili wszystko wróciło do normy. To chyba zasługa wypicia już kilku ciężko zdobytych Mocnych z Okocimia :D

  1. 3.
    PF powiedział(a):

    Pamiętam, pamiętam….
    Ten rajd dość dobrze pamiętam, następny tylko do połowy a potem z opowiadań.

  1. 4.
    floorek powiedział(a):

    Taa, pobytu w Limanowej, z tego co opowiadali to nie miałeś prawa pamiętać :D

Podgląd komentarza na żywo:

Dodaj komentarz:

Treść komentarza (formatowanie za pomocą Markdown).