31 listopada

Data Piątek, 30 listopada 2007, 10:01

Niby kalendarz nic o istnieniu 31 listopada nie wspomina, ale są dowody na jego istnienie. Wystarczy spojrzeć do metryki Jana Himilsbacha, w której widnieje właśnie 31 listopada 1931. To jedna z wielu ciekawostek z jego bogatego i licznego w zabawne sytuacje życia. Gdyby żył, miałby dzisiaj 76 lat. Hmm, tylko teraz problem gdzie ten dzień umiejscowić, aby wznieść toast na jego cześć? Uszczknąć po 1/3 z dzisiaj i jutra? Jakieś inne pomysły?

Dla przypomnienia postaci Jana Himilsbacha krótka scenka z filmu pt. "Wniebowzięci" Andrzeja Kondratiuka, w którym wystąpił też nie mniej zacny Zdzisław Maklakiewicz.
A scenka akurat ta, bo właśnie tak wyobrażał sobie Lulek nasze spotkanie z Dziomkiem, które planowaliśmy w tym roku :D

Rozwiń

Poprzedni Poprzedni wpis   Nastepny wpis Następny

Komentarze do notki 31 listopada

  1. 1.
    Ojciec karmiący. powiedział(a):

    po 0,5 można uszknąć...wszak okazja nie bylejaka;)

  1. 2.
    floorek powiedział(a):

    noo, dobry pomysł, nawet się kojarzy z 0,5 l :D

  1. 3.
    PF powiedział(a):

    Himilsbach ma w życiorysie jeszcze inną ciekawostkę: nie wiadomo dokładnie kiedy umarł. Podobno pili z kumplami kilka dni a ten się postanowił zdrzemnąć i spał trzy dni a potem okazało się, że nie żyje.
    Czytałem ostatnio zestaw jego opowiadań „Łzy sołtysa” ale nie są porywające choć pokazują kilka ciekawych scenek z życia robotniczego pierwszych dwóch dekad PRL.
    Wniebowziętych w kawałkach widziałem kiedyś na Youtubie więc tam też można szukać.

Podgląd komentarza na żywo:

Dodaj komentarz:

Treść komentarza (formatowanie za pomocą Textile bez obrazków).