Palma wielkanocna

Data Poniedziałek, 24 marca 2008, 00:08

Uff, jeszcze kilka dni i minąłby prawie cały miesiąc od ostatniego wpisu. Ale jakoś tak czas biegnie szybko, pracy dużo, czasu mało, a i tematów czasami brak. Ale pora teraz nadrobić zaległości. Najpierw wpis, który powinien ukazać się już tydzień temu, bo dotyczy niedzieli palmowej. Jak już wspominałem w tamtym roku, mojemu ojcu odbija palma, tzn. ma palmę na punkcie palmy wielkanocnej :) Od lat wraz ze swoim bratem (dla mnie wujek jakby ktoś nie wiedział ;) ) robią 2 najwyższe w Nowym Sączu i okolicach palmy wielkanocne. Obydwie są dość spore, bo mają po 17,5 m, ale niestety w miejscowej bazylice wyższe się nie zmieszczą, a jest zasada, że przez cały okres wielkanocny w nim przebywają. Chyba trzeba będzie coś zrobić, żeby podnieść sklepienie w kościele. Bo nieco wyższą dałoby się zrobić, ale przy jej postawieniu mógłby być już problem. W Lipnicy Murowanej rekordzistka miała w tym roku aż 33,39 m, jednak do je podnoszenia używane są linki, żerdzie itp. (nie wolno korzystać z dźwigów, podnośników i innych urządzeń, tylko przy użyciu siły mięśni), a u nas jest zasada, że trzeba ją też postawić tylko przy użyciu rąk, jednak bez wszelakiego „przedłużaczy”, po prostu gołymi rękami.

O wykonaniu takiej palmy już co nieco pisałem, ale dla przypomnienia wspomnę, że całość opiera się na drewnianej, smukłej żerdzi, którą u dołu (tak do 2 m wysokości) obkłada się i wiąże młodymi witkami wiklinowymi. Wyżej aż do samej góry obkładana jest na przemian kwiatami trzciny (zwanych potocznie palmą), gałązkami jodły, gałązkami wierzby z baziami i kilkoma rodzajami suszonych traw. Używa się też wianków wykonanych z gałązek jodły czy też kwiatów, przeważnie nieśmiertelników (u nas zwanych słomiankami). Do tego dochodzi spora ilość kwiatów z bibuły i wstążki z tkaniny. Ma być bardzo kolorowo, jak na Lachów Sądeckich przystało. Oczywiście u góry zakończona jest jakąś formą krzyża, tu jest już duża dowolność. Tutaj jest akurat drewniany z koroną cierniową.

Często padają pytania o czas wykonania takiej palmy. Odpowiedź jest dość trudna, bo samo obłożenia można wykonać w niecałe 2 dni, natomiast sporo czasu zajmuje przygotowanie komponentów: zbieranie i suszenie traw, przycinanie gałązek jodły i wierzby z baziami, wykonanie kwiatów z marszczonej bibuły itp. I co ważniejsze, trzeba dopilnować terminu zbiorów traw, trzciny, kwiatów i bazi, aby nie przekwitły. Można więc powiedzieć, że o tą palmę trzeba martwić się cały rok. Ale jak ojciec ma nie robić, jeśli już długo przed niedzielą palmowa jest zaczepiany na ulicy z pytaniami o palmę :D

Warto też wspomnieć, że etnografowie zajmujący się grupą etniczną Lachów Sądeckich, twierdzą, że jest to palma jak najbardziej reprezentatywna dla tej grupy. Mamy więc swój udział w podtrzymywaniu pewnych ginących już zwyczajów. A to ważne w epoce globalizacji, światem coraz bardziej zawładniętym wysokimi technologiami i zacierającymi się różnicami między ludźmi.

Poniżej kilka fotek z wykonania i dźwigania palmy. A jutro (hmm, patrząc na zegarek to już chyba dzisiaj) będzie o pisankach :)

Palma wielkanocna  Palma wielkanocna  Palma wielkanocna
Palma wielkanocna  Palma wielkanocna  Palma wielkanocna
Palma wielkanocna  Palma wielkanocna  Palma wielkanocna
Palma wielkanocna  Palma wielkanocna  Palma wielkanocna
Palma wielkanocna  Palma wielkanocna  Palma wielkanocna

Poprzedni Poprzedni wpis   Nastepny wpis Następny

Komentarze do notki Palma wielkanocna

Podgląd komentarza na żywo:

Dodaj komentarz:

Treść komentarza (formatowanie za pomocą Textile bez obrazków).