Gaboń - Przehyba
W tą niedzielę wreszcie mogłem oficjalnie zacząć sezon rowerowy. Wcześniej albo coś wypadło albo pogoda była pod psem, czyli po prostu padał deszcz. Ponieważ wcześniej nie zaliczyłem żadnej solidnej trasy, tylko takie na rozruch, więc należało wykonać taką podstawową na rozpoczęcie i zakończenie sezonu, czyli na Przehybę z Gabonia w Paśmie Radziejowej Beskidu Sądeckiego. Tym razem jednak nie zależało mi bardzo na czasie wyjazdu ale na skupieniu się a na szczegółach trasy, żeby dość dokładnie ją opisać, czego efekty oczywiście poniżej.
Jak już wspomniałem trasa dobra na początek sezonu na rozgrzewkę lub na koniec, jak już pogoda fatalna, bo w miarę łatwa jest. Całość zaczyna się na parkingu w Gaboniu. Spokojnie można zostawić tam samochód, chociaż przy ładnej pogodzie to może być problem z miejscem. Ruszamy na południe drogą chwilowo gruntową, ale po 200 m po dotarciu do szlabanu zaczyna się nawierzchnia asfaltowa prawie na sam szczyt, bo aż na długości 6,5 km. Przy szlabanie tablica upamiętniająca długoletniego gospodarza schroniska na Przehybie – Jana Bielaka – który zginął właśnie na tym szlabanie 17 grudnia 1994 r. zjeżdżając skuterem śnieżnym, nie zauważając, ze jest on zamknięty. Dalej droga wiedzie łagodnie pod górkę na długości ok. 1,4 km. Po drodze mijamy kilka szałasów oraz ujęcie wody. Po drodze przejeżdżamy 3 mostki na potoku Jaworzynka. Dalej nachylenie drogi zwiększa się nieco, ale nie jest jeszcze tragicznie. Po drodze mijamy jeszcze 2 mostki na Jaworzynce, oraz pojawia się widok na maszt stacji przekaźnikowej na Przehybie, dający obraz gdzie trzeba się wspiąć. Po minięciu ostatniego mostku (3,6 km) pojawia się już przepust (3,8 km) i zaraz ruiny dolnej stacji wyciągu na Przehybę (3,9 km), którym dostarczano na szczyt zaopatrzenie do schroniska. Teraz nie ma już po nim śladu, pozostał tylko ten budynek, a na szczycie fundament górnego budynku i już coraz mniej widoczna bo zarastająca przecinka w lesie. Tutaj też z lewej strony odchodzi stromo w górę droga leśna. Może ona stanowić alternatywę zjazdu (dla podjazdu raczej nie ze względu na duże pochylenie), gdyż dołącza ona z powrotem na 5,5 km trasy. Zaraz też droga skręca ostro w prawo na północno-wschodni stok i po przejechaniu kolejnego przepustu na Jaworzynce można powiedzieć opuszczamy jej dolinę i wspinamy się już do końca drogą stokową. Nachylenie drogi znacznie wzrasta. Po ok. 700 m podjazdu po prawej pojawia się taras widokowy z ławeczkami (4,6 km) i droga skręca ostro w lewo na północno-zachodni stok. Nachylenie drogi nieco maleje i tak po ok. 900 m droga skręca ostro w prawo znowu na północno-wschodni stok i dołączą z lewej droga leśna, która odbiła wcześniej. Po ok.. 100 m pojawia się po prawej stronie szałas, a 200 m dalej dołącza z prawej zielony szlak pieszy z Jazowska na Przehybę (5,8 km). Tutaj tez znowu ostry zakręt, tym razem w lewo ale droga dalej już do samego szczytu prowadzi północno wschodnim stokiem i nieco wzrasta nachylenie. Po 200 m z prawej strony odchodzi droga leśna najpierw na siodełko Miedzy szczytami Skałka i Spadzie, a dalej na Przełęcz Przysłop. Tutaj też po prawej stronie mamy szałas, oraz ołtarza polowy i Kamień Św. Kingi. Według legendy na kamieniu tym miała odpoczywać Św. Kinga w trakcie ucieczki z Klasztoru Klarysek w Starym Sączu do Zamku Pienińskiego. Po przejechaniu ok. 200 m odsłania się piękny widok na Kotlinę Sądecką, a 300 m dalej (6,5 km) kończy się nawierzchnia asfaltowa na drodze. Po przejechaniu 500 m (7,0 km) dochodzi z prawej czerwony szlak pieszy z Krościenka przez Dzwonkówkę), a 200 m dalej również po prawej niebieski i zielony szlak pieszy oraz czarny szlak rowerowy ze Szczawnicy. Po lewej stronie natomiast zlokalizowane są budynki oraz maszt RTON Przehyba o wysokosći 87 m. W tej chwili znajdujemy się w najwyższym punkcie na trasie, tj. ok. 1140 m n.p.m. Teraz pozostaje już tylko 300 m zjazdu na Halę Przehyba pod schronisko i koniec naszej trasy o długości 7,5 km i różnicy wysokości ok. 620 m. Tutaj można spokojnie odpocząć posilić się oraz przy dobrej pogodzie podziwiać widoki na Beskid Sądecki, Pieniny i Tatry z tarasu schroniska, lub udać się kawałeczek wyżej w okolice masztu i stamtąd podziwiać Kotlinę Sądecką. Z Przehyby mamy spore możliwości wyboru dalszego przebiegu trasy, bo jest to najważniejszy punkt węzłowy w przebiegu szlaków w Paśmie Radziejowej Beskidu Sądeckiego. Przy opisie kolejnych tras na pewno jeszcze tu zawitamy, a tym razem pozostaje już tylko zjazd tą samą drogą. Przy zjeździe trzeba tylko uważać aby zbytnio się nie rozpędzać, bo jak widać z powyższego opisu po drodze jest kilka ostrych zakrętów, przed którymi można nie wyhamować. Ale frajda przy zjeździe jest niezła 
Przebieg trasy w punktach:
- 0,0 km - start z parkingu w Gaboniu, wysokość ok. 520 m n.p.m.,
- 0,2 km - szlaban i tablica ku pamięci Jana Bielaka,
- 0,5 km - pierwszy mostek na potoku Jaworzynka, droga przechodzi z prawego na lewy jego brzeg,
- 1,2 km - drugi mostek na Jaworzynce, z lewego na prawy brzeg,
- 1,4 km - trzeci mostek, niewielki wzrost pochylenia terenu, z prawego na lewy brzeg,
- 2,0 km - kolejny mostek, już czwarty, z lewego na prawy brzeg,
- 3,6 km - piąty mostek, z prawego na lewy brzeg,
- 3,8 km - przepust na Jaworzynce, przejazd z lewego na prawy brzeg,
- 3,9 km - po prawej ruiny dolnej stacji wyciągu na Przehybę, po lewej odchodzi droga leśna, kawałek dalej ostry zakręt w prawo a za nim drugi i ostatni już przepust na Potoku Jaworzynka, przejazd z prawego na lewy brzeg. Opuszczamy dolinę Jaworzynki i cały czas droga prowadzi już stokiem. Tutaj zaczyna się dość stromy podjazd,
- 4,6 km - po prawej taras widokowy z ławeczkami, miejsce na odpoczynek, ostry zakręt w lewo,
- 5,5 km - po lewej stronie odchodzi leśna droga, która łączy się z tą odchodzącą niżej, na 3,9 km,
- 5,6 km - po prawej szałas,
- 5,8 km - po prawej dochodzi zielony szlak pieszy z Jazowska, ostry zakręt w lewo,
- 6,0 km - odchodzi droga w prawo w kierunku siodełka między szczytami Skałka i Spadzie, a dalej na Przełęcz Przysłop. Również po prawej szałas, ołtarz polowy oraz Kamień Św. Kingi,
- 6,2 km - po lewej piękna panorama Kotliny Sądeckiej,
- 6,5 km - koniec nawierzchni asfaltowej na drodze,
- 7,0 km - z prawej strony dochodzi czerwony szlak pieszy z Krościenka,
- 7,2 km - z prawej dochodzą niebieski i zielony szlak pieszy, oraz czarny rowerowy ze Szczawnicy, po lewej stacja przekaźnikowa i maszt, wysokość ok. 1140 m n.p.m.,
- 7,5 km - Hala Przehyba i schronisko.
I jeszcze kilka danych ogólnych:
- długość trasy (sam podjazd) - 7,5 km
- długość trasy (razem ze zjazdem) - 15 km
- różnica wysokości - 620 m
Oczywiście jak zwykle poniżej kilka fotek, mapka trasy, a także nowość, która mam nadzieję stanie się standardem - przekrój trasy. Mapka trasy sporządzona została z wykorzystaniem mapy turystycznej "Beskid Sądecki" Agencji Wydawniczej WIT z Piwnicznej).
I jeszcze na koniec trochę statystyki z mojego przejazdu:
- czas wyjazdu netto 56 min,
- czas wyjazdu brutto 1h 15 min. (12:25 - 13:40),
- średnia prędkość podczas wyjazdu - 8 km/h,
- czas zjazdu - 20 min. (15:05 - 15:25),
- sumaryczna długość trasy – 15,3 km,
- sumaryczny czas brutto - 1h 35 min.,
- sumaryczny czas netto - 1h 13 min.,
- średnia prędkość - 12,6 km/h,
- max. prędkość (podczas zjazdu oczywiście) - 60,3 km/h.












Kategoria:















Bliskie sercu
Śledzone blogi













Sobota, 17 maja 2008 o 16:09
Więc sezon rowerowy otwarty? –
Trasa opisana dokładniej niż w najlepszym przewodniku!
Przekrój trasy jest ciekawym pomysłem. Gratuluję! 