Instalacja nawiewowa :D

Data Niedziela, 18 lipca 2010, 18:47

Się muszę pochwalić, bo wykonaliśmy z kumplem kawał inżynierskiej roboty. Jak wiadomo upały dają ostatnio czadu i u nas w klitce po 3 dniach podwyższonej temperatury temperatura staje się nie do zniesienia. Niestety, w klimę wyposażona jest tylko elyta ;) tzn pomieszczenia od południowej strony, w których przy upałach nie było już sposób wysiedzieć . No a u nas kicha :( Jako że upały trwają już chwilę, to wpadliśmy z kumplem na genialny (he he, jak zwykle ;) ) pomysł, żeby sobie tego chodnego powietrza trochę zapożyczyć z drugiej strony korytarza, tzn. z gabinetu Prezesa. No i tak powstałą wspaniałą instalacja nawiewowa jak na załączonych obrazkach poniżej.

Do wykonania jednej (u nas zastosowanie znalazły 2 takie rozwiązania) potrzeba wiatraka sztuk 1, krzeseł sztuk 2, no i czegoś przypominającego rurę, w tym przypadku zastosowanie znalazły standy reklamowe o zamkniętym przekroju, jeden zbliżonym do koła, drugi trójkątnym. No i ważna sprawa, trzeba zostawić delikatne przejście, żeby nie zakłócać komunikacji korytarzem. Jakoś ludzie nie są chętni do schylania się tudzież skakania przez te dziwadła. Całość działa wyśmienicie i zdaje swoją rolę, w kanciapie da się żyć :D

Nawiew  Nawiew
Nawiew

Poprzedni Poprzedni wpis   Nastepny wpis Następny

Komentarze do notki Instalacja nawiewowa :D

  1. 1.
    Marsjanin powiedział(a):

    Khem, khem, „Prosimy zamykać drzwi”. xP A pan prezes tak lubi przy otwartych drzwiach w gabinecie siedzieć?

  1. 2.
    floorek powiedział(a):

    A ta karteczka tyczy okresów nieupalnych :D Kumplowi podobno po nogach ciągnie i ma chyba jakąś obsesję z tym zamykaniem drzwi. Już mu nieraz mówiłem żeby zamontował jakieś sprężyny i to takie solidne. Jakby ktoś nie raczył tych drzwi zamknąć, to same zamknęłyby się przy okazji tak solidnie łupnęły niekurturarnego jegomościa :D
    A z tymi drzwiami to w ogóle jeszcze inna bajka. Na zdjęciu tego nie widać, ale jest naklejka pod klamką, żeby ciągnąć, a tak na prawdę trzeba pchać :D To specjalnie tak dla zmyłki. Wchodzi interesant pewny siebie i odważny, a tu na dzień dobry gafa i już mamy przewagę psychiczną nad nim ;) A z resztą drzwi te są w takim trójkątnym wypuście i nieraz ludziom coś się pieprzy i jak drzwi są zamknięte to chcą wchodzić z drugiej strony. No ubaw jest nieraz nieziemski :D
    A czy prezes lubi siedzieć przy otwartych drzwiach? No pewnie, przynajmniej widzi i ma nasłuch co się w firmie dzieje :D

Podgląd komentarza na żywo:

Dodaj komentarz:

Treść komentarza (formatowanie za pomocą Markdown).