Sobota, 03 maja 2008, 20:46
Ostatni w firmie doszło do małego starcia między jednym handlowcem a magazynierem. Handlowiec zwrócił się do tegoż magazyniera, żeby przygotował jakiś tam towar do wywozu do klienta, a ten jako ze zajęty akurat czymś innym bardzo się wzburzył i dodał że nie ma na plecach napisane „koń” żeby musiał tak zapieprzać
Taka reakcja wzburzyła z kolei handlowca i postanowił się odegrać. No ale do tego potrzebny mu byłem ja, gdyż wiedział, że robię sobie naprasowanki na t-shirtach, więc zwrócił się do mnie, żebym właśnie wykonał koszulkę z już nie z napisem „koń” na plecach ale z dużym końskim łbem, żeby magazynier już nie miał tej samej wymówki. No to wykonałem takową, ale napięcie między obydwoma osobnikami już chyba zmalało, bo obdarowany był nawet bardzo zadowolony z takiego prezent, bo przecież koszulka oryginalna i drugiej takiej nie ma 

Kategoria:
Humor,
Ogólne
Trackback
Skomentuj »
Czwartek, 24 kwietnia 2008, 11:05
Kolega z pracy obchodzi dzisiaj imieniny i jak to zawsze bywa przy takich okazjach jest problem z pomysłem na jakiś drobny, ale jajcarski (i tu można powiedzieć ma to znaczenie dosłowne) prezent. Ale ponieważ nasz Prezes to niezły żartowniś, to wpadł na jajcarski pomysł. Kolega już dość długo zmaga się z przeziębieniem, ciągle kasła i głos ma raczej znacznie niższy niż normalnie (czyli pospolita chrypka), dostał prezent w postaci zestawu leczniczego na ww. dolegliwości, czyli flaszkę (jak to facetowi przy okazji urodzin / imienin) i … kopę jaj kurzych (jakby ktoś nie wiedział, to 60 szt.), żeby sobie kogel-mogel mógł robić na poprawę głosu :D Cholera, zapomnieliśmy dodać jeszcze parę kilo cukru, bo miałby już komplet 

Kategoria:
Humor,
Ogólne
Trackback
2 komentarze »
Piątek, 30 listopada 2007, 10:01
Niby kalendarz nic o istnieniu 31 listopada nie wspomina, ale są dowody na jego istnienie. Wystarczy spojrzeć do metryki Jana Himilsbacha, w której widnieje właśnie 31 listopada 1931. To jedna z wielu ciekawostek z jego bogatego i licznego w zabawne sytuacje życia. Gdyby żył, miałby dzisiaj 76 lat. Hmm, tylko teraz problem gdzie ten dzień umiejscowić, aby wznieść toast na jego cześć? Uszczknąć po 1/3 z dzisiaj i jutra? Jakieś inne pomysły?
Czytaj dalej...
Kategoria:
Humor,
Ludzie
Trackback
3 komentarze »
Środa, 28 listopada 2007, 10:47
Jeśli człowiek związany jest z kimś emocjonalnie i to bardzo silnie, to potrafi odczuwać dolegliwość tej drugiej osoby, w sposób nie mniejszy niż ona. Taki sam silny związek może dotyczyć też nie człowieka, a bliskiego zwierzaka – psa, kota czy innego gada, w zależność co kto lubi. Ja natomiast zauważyłem u siebie taką zależność między człowiekiem i maszyną
Tak, cierpię jak mój komputer cierpi i wzajemnie 
Czytaj dalej...
Kategoria:
Humor,
Komp,
Ogólne
Trackback
1 komentarz »
Poniedziałek, 19 listopada 2007, 22:25
Wczoraj miałem okazję obejrzeć ponownie „Dzień świra” Koterskiego na TVP1. Ale nie mam zamiaru tutaj dokonywać jakiejś analizy i oceny filmu, a tylko wspomnieć o jednej z moich ulubionych scen.
Czytaj dalej...
Kategoria:
Film,
Humor
Trackback
7 komentarzy »
Wtorek, 03 lipca 2007, 16:05
Dzisiaj gorąco, a u nas w firmie dodatkowo po sobotniej awarii wodociągu nie ma wody i o ile pitna zawsze jakoś się znajdzie, to gorzej z tą użytkową do mycia i spłukiwania. Jak ktoś się zapomni albo obcy przyjdzie to się załatwi w szalecie i nie spłukanie, bo czym niby? Śliną? No i istniej poważne zagrożenie powstania katastrofy sanitarno-epidemiologicznej, więc trzeba się jakoś chronić i zabijać zarazki. Jak wiadomo spirytus do tych celów jest najlepszy, zabije zarazki a i człowiek ugasi pragnienie w gorący dzień. Ponieważ ten czysty drogi to trzeba się ratować tym zanieczyszczonym, zwanym denaturatem. Piękny kolorek ma nawet, fioletowy taki. Smaczek też niczego sobie. Mm, no miodzie normalnie. Producent ma nawet ciekawą nazwę – Deliker. Szkoda, że nie De Likier albo jakoś tak
Ponieważ w biurze takich trunków nie wypada spożywać, to najlepiej zrobić to na magazynie. Miejsce i trunek powinny z sobą współgrać. Spokojnie mógłby to być też jakiś park, ale to miejsce publiczne i mandat można zaliczyć. Tak więc lepiej na swoim podwórku.
No to smacznego 

Kategoria:
Humor,
Praca
Trackback
3 komentarze »
Wtorek, 08 maja 2007, 09:26
Tak, muzyka z tego filmu po prostu zabija. Przypominają się dziecięce lata. A zaczęło się od Antyradia. Któregoś dnia w długi weekend Tomek Kin zaczął w takcie swojej audycji puszczać piosenki z tego filmu. Wymiękłem. Stwierdziłem, że muszę to mieć. A tu w niedzielę taka niespodzianka. Przychodzi kumpel z filmem Akademia Pana Kleksa i prośbą, zęby mu wyciągnąć piosenki z niego dla jego 3-letniego syna. Co to jakaś moda do cholery? No to wczoraj siadłem, zrippowałem ścieżkę dźwiękową i powycinałem piosenki. No cud i miód z benzyną normalnie. Dzisiaj w pracy mają przerąbane, non stop puszczam „Kaczkę dziwaczkę” (hale, dobre, bo na czasie) „Kwokę” i inne cudowne numery, w tym też w wykonaniu Zdziśki Sośnickiej. Mniam 
Kategoria:
Humor,
Muzyka
Trackback
4 komentarze »
Wtorek, 17 kwietnia 2007, 10:34
Przy okazji małego spotkania w piątek kumpel pochwalił się nieopatrznie, ze kiedyś pracował w zakładzie krawieckim i miał okazję być nawet modelem. I tutaj spotkał go ogromny cios od kumpeli, która stwierdziła, że prezentował chyba odzież roboczą
Oj, wziął sobie to chyba do serca ;) bo teraz zaczyna prezentować modę biurową. Taką na wiosenną porę. Niby ciepło, ale w łapcie może być z rana zimno. Chociaż dziwne, bo chodzi w nich cały dzień. Ja już podejrzewam, że coś przed nami ukrywa. Pojawiły się mu stygmaty i nie chce tego ujawniać. Chociaż to też byłoby dziwne bo jakiś szczególnych oznak świętości u tego człowieka nie widać. Raczej w przeciwnym kierunku 

Kategoria:
Humor,
Praca
Trackback
Skomentuj »
Poniedziałek, 01 stycznia 2007, 18:12
Życzenia noworoczne
Czytaj dalej...
Kategoria:
Humor,
Ogólne
Trackback
2 komentarze »
Piątek, 29 grudnia 2006, 14:34
Trochę może już nieaktualne, ale jakby ktoś jeszcze nie wiedział, to małpą w czerwonym, od której miłościwie nam panujący prezydent nie chciał pytań, jestem ja. Ale zasadniczo to w dupie mam, czy on chce ode mnie pytanie czy nie, bo i tak ja nie zamierzam jemu go zadawać.
He he, tak powinien wyglądać obowiązkowy strój człowieka z "układu" i "szarej sieci". No i na ręce oczywiście obowiązkowa opaska „spieprzaj dziadu”.

♫ T.Love - Mr. President
Kategoria:
Humor,
Polityka
Trackback
Skomentuj »
Środa, 29 listopada 2006, 23:26
Google robi ze mnie bezpodstawnie pijaka, który lubi do tego jeszcze się z tym obnosić i chwalić na zdjęciach.

No chyba ich normalnie oskarżę o zniesławienie
Zna ktoś jakiegoś dobrego prawnika?
Kategoria:
Humor,
Internet
Trackback
1 komentarz »
Wtorek, 17 października 2006, 13:35
Wczoraj już licznie donoszono tutaj o nowopowstałym dworcu we Włoszczowej na trasie CMK. Wiadomo też, że dziennikarze RMF dokonali małej prowokacji i umieścili tam niedużą tablicę „Dworzec im. Przemysława Gosiewskiego”. Ale niestety reporterzy „Panoramy” (wczorajsze wydanie z 18.30, 12 min. 20 sek.) już do tego faktu nie dotarli. I czego się dowiadujemy?
Czytaj dalej...
Kategoria:
Humor,
Polityka
Trackback
1 komentarz »
Czwartek, 12 października 2006, 11:52
Podążając śladami innych joggerowiczów, po 2 miesiacach korzystania z Google Analytics czas na jakieś podsumowanie. Różne dziwne rzeczy, których ludzie u mnie szukają.
Czytaj dalej...
Kategoria:
Humor,
Internet,
Jogger
Trackback
4 komentarze »
Czwartek, 05 października 2006, 13:23
Teraz coś w temacie upadłości firmy Open Travel i powrotu Polskich turystów uwięzionych na Dominikanie. Na tej wycieczce był nasz ex vice i akurat załapał się na fotce w Gazecie Krakowskiej, jak wychodzi z odprawy na lotnisku. Trwa ogólna dyskusja i wesołości w firmie, chociaż nie ładnie tak śmiać się z cudzego nieszczęścia. Ale najlepiej skwitował to przechodzący akurat i nie biorący w dyskusji kierowca:
Pojechał na wycieczkę i też firmę rozpieprzył.
No tak, w tym to się specjalizował. Dobrze, że u nas nie zdążył 
Kategoria:
Humor,
Ludzie,
Ogólne
Trackback
3 komentarze »
Sobota, 23 września 2006, 09:05
Jesień, Jesień, Jesień
złote liście spadają z drzew
Jesień, Jesień, Jesień
dzieci liście zbierają na w-f
Jesień, Jesień, Jesień
złote liście spadają w dół
Jesień, Jesień, Jesień
Marcin znalazł tylko liścia pół
Jesień, Jesień, Jesień
za to Zosia aż cztery w całości
Jesień, Jesień, Jesień
Znowu piątka w dzienniczku zagości
"Jesień"
Dariusz Basiński (Mumio)
Czytaj dalej...
Kategoria:
Humor,
Ogólne
Trackback
Skomentuj »
Wtorek, 19 września 2006, 11:43
Będąc w weekend służbowo na Jaworzynie Krynickiej, zobaczyłem super maskotkę i sobie zakupiłem. Taki fajny miluśki diabełek. Czyż nie jestem do niego podobny? 

Czytaj dalej...
Kategoria:
Humor,
Ogólne
Trackback
Skomentuj »
Piątek, 15 września 2006, 15:49
Oglądałem sobie wczoraj tak przy okazji program „Co z tą Polską?” Tomasza Lisa. Jednym z gości był niejaki Artur Zawisza. Kto to w ogóle jest? Gdzie oni go znaleźli? Takiego prymitywnego i zacietrzewionego gościa z zakutym łbem to jeszcze nie widziałem. Zrobił z programu cyrk. Najlepsze było gdy Zawisza powiedział do Lisa:
Tylko chodzi o to, że pana … że pana … że pana nie interesuje temat tylko cyrk, SKOK, wojna polityczna, PiS ...
a Lis mu na to:
Panie pośle, zapraszając pana, nie miałem wątpliwości, że będę miał cyrk.
Nic dodać nic ująć.
Niezły był późniejszy wywiad z prof. Balcerowiczem. Przyznał, że za ekipy Leszka Millera też były naciski na NBP, ale teraz to przybrało już rozmiary absurdalne. Mamy rządy kacyków z III świata. To, co wyprawia obecnie pis to moralność Kalego do kwadratu. Z hasłami naprawy moralnej sami w najohydniejszy sposób tą moralność depczą. Mamy do czynienia z niszczeniem państwa, które w cywilizowanym świecie jest nie do pomyślenia. Po raz drugi prawda i tylko prawda.
Kategoria:
Humor,
Polityka
Trackback
Skomentuj »
Piątek, 25 sierpnia 2006, 13:43
Przezabawny dzień dzisiaj. Była u nas w firmie Słowak,
sympatyczny koleś. Naśmiewał się z nas, Polaków. Mówił, że
przebiliśmy nawet Kubę. U nich też rządzą dwaj bracia, ale nie
bliźniacy tak jak niestety u nas. Patrząc jak wyglądają rządy dwóch
braci na Kubie, to niezły czasy nas czekają
Chyba zacznę mierzyć
czas przemówień Jarka. Na razie do Fidela nie ma szans, ale może
się wyrobi 
I jeszcze jeden tekścik tego samego gościa. Jeszcze w czasach komuny i Czechosłowacji, wysłali na piśmie zapytanie do lokalnego komitetu partii komunistycznej, czy można używać pozdrowienia „szczęść Boże”. Dostali odpowiedź, też na piśmie „broń Boże” 
Kategoria:
Humor,
Ogólne,
Polityka
Trackback
Skomentuj »
Czwartek, 20 lipca 2006, 14:40
Ech, ja to jestem zdolny. Pojechałem dzisiaj załatwić sprawy na
mieście służbowym autem i nie wiem jakim cudem zatrzasnąłem
kluczyki w środku. Zresztą wiele innych cudownych rzeczy potrafię -
mówcie do mnie Mesjasz 
Dobrze, że to na miejscu, a nie gdzieś np. w Poznaniu. Dobrze,
że jest kluczyk zapasowy. Ale niestety u Prezesa w biurku pod
kluczem, a Prezesa dzisiaj nie ma. No ale na szczęście wszystko
skończyło się pomyślnie i przywieźli mi z firmy zapasowy.
Ale ja przeczuwałem, ze coś się dzisiaj złego stanie. Zawsze jak
mam zbyt dobry humor, to coś się musi stać. A tak było dzisiaj.
Dosłownie mogłem sobie nucić „od rana mam dobry humor …” a tu masz
…
Kategoria:
Humor,
Ogólne,
Praca
Trackback
Skomentuj »