Mój jogg do poczytnych raczej nie należy, bo zresztą nawet na to się nie nastawiam i średnia wizyt to kilka/kilkanaście wejść na dzień. Od założenia statystyki na Stat 24 nazbierało się tego niewiele, bo do przedwczoraj coś koło 2800 wejść. Przeważnie to ludzi zaglądali przy okazji poszukiwania ikonek do Psi i motywów do Firefoksa i Thunderbirda na bazie ikon Tango.
A wczoraj to się normalnie narobiło. Szok i masakra. Zaliczyłem 1566 wejść (Google Analytics zliczyło nawet 1601). O kurde, sobie pomyślałem, co się im porąbało czy co? No ale zaraz wszystko się wyjaśniło. Całe to zamieszanie spowodował jeden króciutki wpis z 3 listopada na temat Światowego Dnia Mężczyzn, takiego chyba trochę przyszywanego na siłę A jako że wczoraj przypada ten bardziej popularny termin, no to sobie ludzie szukali coś na ten temat, a mój wpisik na ten temat przy zapytaniu dzień mężczyzn(y) lądował na 1 stronie w Google, więc co się dziwić. Dzisiaj jest jeszcze czkawka po wczorajszym, ale już słabiutko.
Ale cholera życzeń przy okazji to nikt nie zostawił 
A tak na marginesie, czy tylko u mnie coś nie tak z joggerowym botem?