Konikni - Turbacz 25.09.2011

Data Niedziela, 29 stycznia 2012, 17:01

Tym razem bardzo ciekawy wypad z Koninek na Turbacz. Z Koninek najpierw szlakiem przyrodniczym biegnacym stokowa drogą, aż do spotkania zielonego szlaku z Poręby Wielkiej i nim dalej przez polanę Łąki na Turbaczyk. Tutaj na polanie Turbaczyk przerwa na podziwianie wspaniałych widoków na Beskid Wyspowy: Luboń Wielki, Szczebel, Lubogoszcz, Ćwilin i Śnieżnica, Mogeilica i Jasień, a na dokładkę Kudłoń na wschodzie. Dalej w dalszym ciągu zielonym szlakiem przez polany Spalone i Solnisko aż na Czoło Turbacz i stąd znowu otwierają się świetne widoki na gorczańskie szczyty i polany. Potem małe zboczenie na Mostownicę (ciii, żeby nikt nie usłyszał ;) ). Ale widok na Kudłoń, Gorc, dolinę Kamienicy ze szczytowej polany Mostownica rewelacyjny. Potem przez Halę Turbacz (świetny widok nie tylko na Luboń Wielki i Szczebel w Beskidzie Wyspowym, ale też i Babią Górę oraz Policę) przejście do Schroniska PTTK na Turbaczu, a spod niego też niezłe widoki nie tylko na Gorce (Mostownica, Kudłoń, Hala Długa, Lubań) ale też Beskid Wyspowy (Mogielica) no i Tatry. Jeszce wizyta na samym wierzchołku Turbacza, przejście na Halę Turbacz i powrót przez Czoło Turbacza i polanę Średnie niebieskim szlakiem do Koninek.

Czytaj dalej...

Jaworzyna Kamienicka 30.10.2011

Data Środa, 25 stycznia 2012, 20:23

Jesień w pełni, więc tym razem wypad w bardzo ciekawy na tę porę roku rejon. Z Ochotnicy Górnej Jaszcze podejście bez znaków do żółtego szlaku z Jamnego na Przysłop Dolny. Tam delikatne zboczenie na polanę Bieniowe ze świetnym widokiem na Kudłoń i Gorc. Dalej zielonym szlakiem w kierunku Turbacza, obchodząc lekko Przysłop, na polanę Przysłop Górny. Tam widoki na zachód, zwłaszcza Lubań. Dalej znowu mały skok w bok, tym razem na polanę Średniak, z innym już spojrzeniem na Kudoń i Gorc. A później Już tylko pozostało dotarcie do celu – na polanę Jaworzyna Kamienicka, z jednym z ciekawszych widoków w Beskidach Zachodnich, słynną Bulandową Kapliczką i jaskinią Zbójecka Jama w sąsiedztwie. Można tam siedzieć w nieskończoność podziwiając widok na dolinę Kamienicy oraz Kudłoń z jednej strony i Gorc z drugiej. Powrót dokładnie tą samą trasą, cóż park narodowy, skrótu na dziko nie da się zrobić.

Czytaj dalej...

Lubań 06.11.2011

Data Środa, 25 stycznia 2012, 20:21

6 listopada, jak zwykle w niedzielę przy pięknej pogodzie mały spacerek. Tym razem Lubań w Gorcach, niebieskim szlakiem z Ochotnicy Dolnej. Po drodze świetne można było podziwiać jeszcze jesień. Się trzymała dobrze. Ostanie podejście na szczyt troche meczące. Kto podchodził na Lubań od zachodu, ten wie. Ale za to na szczycie od razu nagroda i świetny widok na Tatry, Podhale i Jezioro Czorsztyńskie. Potem zejście na polanę Wierch Lubania, na której latem działa baza namiotowa. Zajrzałem też na ambonę skalną Samorody i oczywiście ruiny starego schroniska. Na źródełko i ruiny drugiego schroniska na Polanie Wyrobki już nie było czasu. Za to obszedłem sobie szczyt od północnej strony, żeby zerknąć też na Pasmo Radziejowej Beskidu Sądeckiego z zielonego szlaku do Tylmanowej. A powrót zielonym szlakiem przez polanę Jaworzyny Ochotnickie i potem doliną Kudowskiego potoku.

Czytaj dalej...

W jakie krzoki zajrzałem w 2011

Data Sobota, 31 grudnia 2011, 17:08

Zrobiłem sobie takie małe zestawienie gdzie to się włóczyłem w tym roku po pagórkach wszelakich. Nie ma tego zbyt dużo, bo czas mam tylko w niedzielę, a do tego pogoda nie zawsze dopisze. Ogólnie wyszło 19 wycieczek o łącznej długości ok. 230 km i sumie podejść na ok. 10.500 m. Bez ekscesów :)
Procentowy podział na grupy górskie: 67% Gorce, 24% Beskid Wyspowy i 10% Pieniny. No i oczywiście zdecydowanie najwięcej wycieczek przypada na okres lata i jesieni, nieco mniej wiosną no i najgorzej zimą (oczywiści biorąc pod uwagę pory roku kalendarzowe).
Poniżej zestawienie w Google Maps, ale za cholerę nie chciały zmieścić się wszystkie trasy na jednej mapce i dlatego 2.

Czytaj dalej...

Mogielica - 11.12.2011

Data Wtorek, 27 grudnia 2011, 13:04

Co tu dużo gadać, w niedzielę 11 grudnia mały wypadzik na Mogielicę z Przełęczy Rydza Śmigłego. W Sączu śniegu brak i mgła a na przełęczy już sporo śniegu, czyste powietrze i solidny wiatr. Podejście zielonym szlakiem, czym wyżej tym śniegu więcej, miejscami nawet 30 cm. Już na Polanie Wyśnikówka niezłe widoki, ale dopiero z wieży widokowej na Mogielicy efektowne. Dobrze, że na górze nie wiało i można było na wieży dłużej posiedzieć i nacieszyć oko. Szczegóły na zdjęciach poniżej. Oczywiście trzeba też odwiedzić Polanę Stumorgową i tam spokojnie odpocząć a potem już powrót żółtym szlakiem.

Czytaj dalej...

Jaworki - Wysoka 20.11.2011

Data Wtorek, 22 listopada 2011, 19:25

Coś mnie wzięło, żeby znowu coś tutaj naskrobać. A jak mi się spodoba to i może na dłużej to pociągnę. Zima idzie, więcej czasu to i może nie tylko opisy bieżących wycieczek ale i odbytych się zrobi. Się zobaczy :)

A dzisiaj mały wypad z niedzieli 20 listopada na Wysoką w Małych Pieninach. W Szczawnicy biało, ale to jeszcze nie śnieg, lecz szadź, tam gdzie tylko nie dotarły promienie słoneczne. Start z parkingu w Jaworkach i dalej zielonym szlakiem przez Wąwóz Homole (cały wie bieli wyglądał cudownie) i dalej Dubantowską Dolinkę, aż do Polany pod Wysoką. Tutaj już rozpościerają się dość ciekawe widoki. Dalej podejście przez las i za chwilę zmiana szlaku z zielonego na niebieski i nim już wyjście na Wysoką. A tutaj czekały już wspaniałe widoki upiększone dodatkowo mgłami. Byłem już kilka razy tutaj i widoki zawsze były niezłe, ale tym razem najlepsze. Mimo że czas gonił pozwoliłem sobie siedzieć prawie 1h choć ziiimno było. Powrót niebieskim szlakiem przez Borsuczyny i Durbaszkę, a potem koło schroniska "Pod Durbaszką" i od niego drogą dół do Jaworek. Ludzi jak na lekarstwo. W Wąwozie Homole może kilkanaście osób, ale w rejonie Wysokiej to spotkałem tylko 4 osoby.

Czytaj dalej...

Rzeki - Turbacz

Data Wtorek, 24 sierpnia 2010, 09:56

Wreszcie się jakoś pozbierałem po ciężkim czasie i ruszyłem rowerkiem w trasę. W niedzielę pogoda była cudna, żadne prognozy nie zapowiadały burz, więc można było zaplanować sobie jakąś fajną trasę. Chociaż niby upalnie nie było, ale jednak gorąco a ja po długiej przerwie i nieprzygotowany, to podjazd należało zaplanować w jakimś raczej zacienionym miejscu. Wybór padł na Gorce, w których jeszcze w tym roku nie byłem i szlak z Rzek - przysiołka Lubomierza - na polanę Jaworzyna Kamienicka i dalej Turbacz. Miałem już okazję 2 razy tamtędy jechać, ale jeszcze nie miałem okazji o tej trasce pisać, co czynię teraz. Najpierw z drogi Zabrzeż - Mszana Dolna trzeba przed przełęczą Przysłop skręcić sobie w lewo i dojechać na parking i pole biwakowe na polanie Trusiówka. Tam spokojnie można zostawić auto (oj, pierwszy raz miałem tutaj problem z zaparkowaniem, na obydwu parkingach aut multum, trzeba było stanąć przy drodze) i dalej ruszyć w trasę na dwóch kółkach.

Czytaj dalej...

Mogielica zdobyta ponownie

Data Środa, 23 czerwca 2010, 10:42

Jakiś czas temu już (a z 2 tygodnie już będzie) wybrałem się rowerkiem na Mogielicę w Beskidzie Wyspowym. Przy każdej wyprawie trzeba zmienić pasmo górskie, żeby nie było nudno :) Osobiście nie lubię Beskidu Wyspowego, za pojedyncze "pagórki" z krótkimi i ostrymi podjazdami i z małymi kompleksami leśnymi, no ale pogoda była wyśmienita, aby odwiedzić Mogielicę, z której rozciąga się wspaniała panorama. Nie tylko z podszczytowej Polany Stumorgowej, ale i także chyba od 2 lat ze szczytu, gdyż została wybudowana na nim wieża widokowa. Widok cudowny dookoła.

Czytaj dalej...

Praga cz. 3 i ostatnia :)

Data Piątek, 21 maja 2010, 11:56

W trzeci dzień wycieczki znowu udaliśmy się na zwiedzanie Pragi, a rozpoczęliśmy od zwiedzania wnętrza katedry św. Wita, ale aby się do niej dostać musieliśmy odstać 40 minut w kolejce i to przy niesprzyjającej deszczowej pogodzie. No normalnie lało na głowę, z nieba i do tego jeszcze z rzygaczy na katedrze, a mi się parasol zepsuł pierwszego dnia (chiński szajs ;) ) Oczywiście nie ja zepsułem, rzeczy same się psują :D Trzeba było schować się pod cudzy parasol, bo jakoś kurtka przeciwdeszczowa nie wystarczała. Po odstaniu swojego weszliśmy wreszcie do środka katedry, które robi swoim gotyckim charakterem ogromne wrażenie. Pełna jest cennych zabytków w tym barokowy nagrobek św. Jana Nepomucena, kaplica z relikwiami św. Wojciecha, skarbiec z insygniami królewskimi, do którego klucze przechowywane są w siedmiu różnych instytucjach, jak i też bogato zdobione witraże.

Czytaj dalej...

Praga cz. 2

Data Czwartek, 20 maja 2010, 23:38

W drugi dzień wycieczki udaliśmy się na zwiedzanie Pragi i od razu rozpoczęliśmy od Hradczan (przejeżdżając obok praskiego metronomu) a na nich od Lorety, a później udaliśmy się w kierunku Zamku Królewskiego, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć w południe, codzienną, uroczystą odprawę wart przed zamkiem, który jest jednocześnie siedzibą Prezydenta Republiki Czeskiej. Tłum dziki, a zasadniczo nic takiego znowu ciekawego. Te ichniejsze mundury jakieś taki byle jakie są :D Po drodze mieliśmy okazję podziwiać piękny renesansowy pałac Schwarzenbergów oraz pałac arcybiskupi usytuowane przy Placu Hradczańskim.

Czytaj dalej...

Praga cz. 1

Data Czwartek, 20 maja 2010, 23:14

W tegoroczny długi weekend miałem okazję zajrzeć do Pragi. Była zbiorowa, zorganizowana wycieczka ludzi z firmy i zaprzyjaźnionych kontrahentów, więc autobus był wesolutki i to ledwie wyjechaliśmy z Nowego Sącza. No cóż robić w tak długiej drodze jak nie raczyć się różnymi napojami wyskokowymi w miłej, przyjacielskiej atmosferze, czasami wręcz kabaretowej :D W drodze do Pragi zwiedziliśmy też Górę św. Anny, a na niej klasztor franciszkański z bazyliką i sanktuarium św. Anny Samotrzeciej oraz pomnik Xawerego Dunikowskiego i amfiteatr. No przyznam się, że tam już miałem fajeczkę lekką. No piknie z mojej strony, miejsce święte, a ja w stanie wskazującym :D Potem w autobusie chwilkę się zdrzemnąłem relaksując się muzyką, no ale wiadomo, jak Polacy jadą trzeba uważać na bagaż podręczy ;) Wzięli mnie obrabowali z torby i nawet słuchawki z głowy i MP4 zabrali. Trzeba było potem po całym autobusie szukać :D Ale to nauczka, jak się jest w towarzystwie to nie należy się izolować :)

Czytaj dalej...

Węgry cz. 3 i ostatnia

Data Niedziela, 10 lutego 2008, 18:28

Trzeciego dnia pobytu na Węgrzech rano obudziłem się chyba bardziej pijany niż jak kładłem się spać. Przynajmniej takie miałem odczucie. No cóż, wieczorem będąc raczej najedzony, przyjąłem sporą dawkę wina, a potem jeszcze była poprawka wyrobami spirytusowymi, więc może organizm przetwarzał wszystko ze znacznym opóźnieniem, stąd ten efekt. Ale do rzeczy. Przedpołudnie poświęciliśmy na zwiedzanie Egeru. Zaczęliśmy od Placu Dobó i znanego już kościoła minorytów, w którym ojciec Artur Prenkiewicz odprawił zamówioną już wcześniej mszę w języku polskim, a po niej była pora na pamiątkowe wspólne zdjęcie przed kościołem.

Czytaj dalej...

Węgry cz. 2

Data Piątek, 08 lutego 2008, 14:51

Drugi dzień pobytu na Węgrzech zaczął się oczywiście potwornym kacem u co niektórych osób, które w nocy przesadziły trochę z balowaniem. A czekała nas teraz podróż z Egeru do Budapesztu, na którego zwiedzanie poświęcony był prawie cały dzień. Po stolicy Węgier oprowadzała nas Pani Ibolya Kowalska, Węgierka, która wyszła za Polaka, Pana Wiesława Kowalskiego z Łodzi. Mieszkają w Egerze i organizują właśnie pobyty wycieczek z Polski na ziemi węgierskiej :)

Czytaj dalej...

Węgry cz. 1

Data Czwartek, 07 lutego 2008, 15:34

W ostatni weekend miałem okazję wziąć udział z kontrahentami firmy w której pracuję w wycieczce na Węgry. Całość trwałą 3 dni 1-3 lutego czyli od piątku do niedzieli, a program był tak dopracowany, że dało się liznąć wszystkiego po troszkę tak na zachętę, bo był i Budapeszt, kraina wina Eger jak i baseny termalne w Miszkolcu. Jak już się ktoś chce wgłębić to trzeba poświecić zdecydowanie więcej czasu lub skupić się na jednej lub dwóch rzeczach. Ponieważ tematów było sporo, to opisik podzielę na 3 części, opisując każdy dzień osobno :)

Czytaj dalej...