Rzeki - Turbacz

Data Wtorek, 24 sierpnia 2010, 09:56

Wreszcie się jakoś pozbierałem po ciężkim czasie i ruszyłem rowerkiem w trasę. W niedzielę pogoda była cudna, żadne prognozy nie zapowiadały burz, więc można było zaplanować sobie jakąś fajną trasę. Chociaż niby upalnie nie było, ale jednak gorąco a ja po długiej przerwie i nieprzygotowany, to podjazd należało zaplanować w jakimś raczej zacienionym miejscu. Wybór padł na Gorce, w których jeszcze w tym roku nie byłem i szlak z Rzek - przysiołka Lubomierza - na polanę Jaworzyna Kamienicka i dalej Turbacz. Miałem już okazję 2 razy tamtędy jechać, ale jeszcze nie miałem okazji o tej trasce pisać, co czynię teraz. Najpierw z drogi Zabrzeż - Mszana Dolna trzeba przed przełęczą Przysłop skręcić sobie w lewo i dojechać na parking i pole biwakowe na polanie Trusiówka. Tam spokojnie można zostawić auto (oj, pierwszy raz miałem tutaj problem z zaparkowaniem, na obydwu parkingach aut multum, trzeba było stanąć przy drodze) i dalej ruszyć w trasę na dwóch kółkach.

Czytaj dalej...

Mogielica zdobyta ponownie

Data Środa, 23 czerwca 2010, 10:42

Jakiś czas temu już (a z 2 tygodnie już będzie) wybrałem się rowerkiem na Mogielicę w Beskidzie Wyspowym. Przy każdej wyprawie trzeba zmienić pasmo górskie, żeby nie było nudno :) Osobiście nie lubię Beskidu Wyspowego, za pojedyncze "pagórki" z krótkimi i ostrymi podjazdami i z małymi kompleksami leśnymi, no ale pogoda była wyśmienita, aby odwiedzić Mogielicę, z której rozciąga się wspaniała panorama. Nie tylko z podszczytowej Polany Stumorgowej, ale i także chyba od 2 lat ze szczytu, gdyż została wybudowana na nim wieża widokowa. Widok cudowny dookoła.

Czytaj dalej...

Praga cz. 3 i ostatnia :)

Data Piątek, 21 maja 2010, 11:56

W trzeci dzień wycieczki znowu udaliśmy się na zwiedzanie Pragi, a rozpoczęliśmy od zwiedzania wnętrza katedry św. Wita, ale aby się do niej dostać musieliśmy odstać 40 minut w kolejce i to przy niesprzyjającej deszczowej pogodzie. No normalnie lało na głowę, z nieba i do tego jeszcze z rzygaczy na katedrze, a mi się parasol zepsuł pierwszego dnia (chiński szajs ;) ) Oczywiście nie ja zepsułem, rzeczy same się psują :D Trzeba było schować się pod cudzy parasol, bo jakoś kurtka przeciwdeszczowa nie wystarczała. Po odstaniu swojego weszliśmy wreszcie do środka katedry, które robi swoim gotyckim charakterem ogromne wrażenie. Pełna jest cennych zabytków w tym barokowy nagrobek św. Jana Nepomucena, kaplica z relikwiami św. Wojciecha, skarbiec z insygniami królewskimi, do którego klucze przechowywane są w siedmiu różnych instytucjach, jak i też bogato zdobione witraże.

Czytaj dalej...

Praga cz. 2

Data Czwartek, 20 maja 2010, 23:38

W drugi dzień wycieczki udaliśmy się na zwiedzanie Pragi i od razu rozpoczęliśmy od Hradczan (przejeżdżając obok praskiego metronomu) a na nich od Lorety, a później udaliśmy się w kierunku Zamku Królewskiego, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć w południe, codzienną, uroczystą odprawę wart przed zamkiem, który jest jednocześnie siedzibą Prezydenta Republiki Czeskiej. Tłum dziki, a zasadniczo nic takiego znowu ciekawego. Te ichniejsze mundury jakieś taki byle jakie są :D Po drodze mieliśmy okazję podziwiać piękny renesansowy pałac Schwarzenbergów oraz pałac arcybiskupi usytuowane przy Placu Hradczańskim.

Czytaj dalej...

Praga cz. 1

Data Czwartek, 20 maja 2010, 23:14

W tegoroczny długi weekend miałem okazję zajrzeć do Pragi. Była zbiorowa, zorganizowana wycieczka ludzi z firmy i zaprzyjaźnionych kontrahentów, więc autobus był wesolutki i to ledwie wyjechaliśmy z Nowego Sącza. No cóż robić w tak długiej drodze jak nie raczyć się różnymi napojami wyskokowymi w miłej, przyjacielskiej atmosferze, czasami wręcz kabaretowej :D W drodze do Pragi zwiedziliśmy też Górę św. Anny, a na niej klasztor franciszkański z bazyliką i sanktuarium św. Anny Samotrzeciej oraz pomnik Xawerego Dunikowskiego i amfiteatr. No przyznam się, że tam już miałem fajeczkę lekką. No piknie z mojej strony, miejsce święte, a ja w stanie wskazującym :D Potem w autobusie chwilkę się zdrzemnąłem relaksując się muzyką, no ale wiadomo, jak Polacy jadą trzeba uważać na bagaż podręczy ;) Wzięli mnie obrabowali z torby i nawet słuchawki z głowy i MP4 zabrali. Trzeba było potem po całym autobusie szukać :D Ale to nauczka, jak się jest w towarzystwie to nie należy się izolować :)

Czytaj dalej...

Węgry cz. 3 i ostatnia

Data Niedziela, 10 lutego 2008, 18:28

Trzeciego dnia pobytu na Węgrzech rano obudziłem się chyba bardziej pijany niż jak kładłem się spać. Przynajmniej takie miałem odczucie. No cóż, wieczorem będąc raczej najedzony, przyjąłem sporą dawkę wina, a potem jeszcze była poprawka wyrobami spirytusowymi, więc może organizm przetwarzał wszystko ze znacznym opóźnieniem, stąd ten efekt. Ale do rzeczy. Przedpołudnie poświęciliśmy na zwiedzanie Egeru. Zaczęliśmy od Placu Dobó i znanego już kościoła minorytów, w którym ojciec Artur Prenkiewicz odprawił zamówioną już wcześniej mszę w języku polskim, a po niej była pora na pamiątkowe wspólne zdjęcie przed kościołem.

Czytaj dalej...

Węgry cz. 2

Data Piątek, 08 lutego 2008, 14:51

Drugi dzień pobytu na Węgrzech zaczął się oczywiście potwornym kacem u co niektórych osób, które w nocy przesadziły trochę z balowaniem. A czekała nas teraz podróż z Egeru do Budapesztu, na którego zwiedzanie poświęcony był prawie cały dzień. Po stolicy Węgier oprowadzała nas Pani Ibolya Kowalska, Węgierka, która wyszła za Polaka, Pana Wiesława Kowalskiego z Łodzi. Mieszkają w Egerze i organizują właśnie pobyty wycieczek z Polski na ziemi węgierskiej :)

Czytaj dalej...

Węgry cz. 1

Data Czwartek, 07 lutego 2008, 15:34

W ostatni weekend miałem okazję wziąć udział z kontrahentami firmy w której pracuję w wycieczce na Węgry. Całość trwałą 3 dni 1-3 lutego czyli od piątku do niedzieli, a program był tak dopracowany, że dało się liznąć wszystkiego po troszkę tak na zachętę, bo był i Budapeszt, kraina wina Eger jak i baseny termalne w Miszkolcu. Jak już się ktoś chce wgłębić to trzeba poświecić zdecydowanie więcej czasu lub skupić się na jednej lub dwóch rzeczach. Ponieważ tematów było sporo, to opisik podzielę na 3 części, opisując każdy dzień osobno :)

Czytaj dalej...