Wspomnień ciąg dalszy
Czas chyba na kolejny wpis w kategorii "wspomnienia". Ostatnio było o narodzinach, chrzcie i latach niemowlęcych, tera czas na nieco późniejszy okres, a mianowicie lata dziecięce i przedszkolne. No a cóż może robić mały dzieciak mieszkający w domku na peryferiach niedużego miasta? Ano przede wszystkim sporo przebywa na świeżym powietrzu, a teren do działania był spory, bo zabudowa bardzo rzadka była. Nie to co teraz, dom przy domu prawie i dzieciaki się duszą. Chociaż dużym plusem jest bliska odległości Dunajca i sporych nieużytków między wałami przeciwpowodziowymi, używanymi zimą jako teren bliższego zapoznania się ze sprzętem zimowym typu sanki. Zresztą używany też był do tego nasyp toru kolejowego zwany z niemiecka "sztreką".















Bliskie sercu
Śledzone blogi










