Takie tam przemyślenia

Data Niedziela, 28 stycznia 2007, 13:38

Ludzie czasami potrafią zwalić mnie totalnie z nóg. Podważyć fundamenty moich relacji z nimi i moją wiarygodnoć. I robią to czasami ci najbliżsi. Im bardziej jesteś szczery i daleki od wyrachowania, tym bardziej jesteś o nie posądzany i dostajesz w ryj.
Czasami ludzie nie mogą zrozumieć, że więcej prawdy jest w tym jak widzą ich inni, niż jakie mają sami zdanie o sobie. Fakt, w ocenie ludzi może być dużo błędów, bo nie wiedzą o nas wszystkiego, ale sami siebie oceniamy porównując się do innych lub do wyobrażenia jacy chcielibyśmy być i to też jest fałszywe. Trzeba połączyć dopiero te 2 oceny i wychodzi jakiś prawdziwy obraz. Bazowanie tylko na samoocena jest fałszywe. Musi być przegięcie w jedną lub drugą stronę. Czasami nawet jest chorobliwe, wiem coś o tym, po swoich przejściach. Więc dlaczego pozytywne ocenienie innych jest traktowane jako wyrachowanie? Przecież ja stoję z boku i widzę to ze swojej perspektywy. A normalność i „zwykłość” jest właśnie nadzwyczajna, a nie jest jakimś brakiem czy wadą.

A coś tak naszło mnie dzisiaj na przemyślenia. Biometr chyba niekorzystny, bo szaro, buro i ponuro. A do tego jeszcze pada śnieg. No i nastój z pogrzebu cioci chyba mi się udzielił, bo człowiek zastanawia się przy takiej okazji też nad swoim życiem.

♫ Radiohead - Creep

A chociaż raz sobie ponarzekam :)

Data Piątek, 26 stycznia 2007, 00:16

Jest prawdą powiedzenie, że jak człowiek ma w bród roboty, to się mu zwali jeszcze więcej. Nie dość, że mam swojej roboty sporo, to jeszcze co chwilę grzebię ludziom w kompach, bo coś im nie działa. I nie tylko w pracy, ale także u rodzinki i znajomych.

Czytaj dalej...

Postanowienia noworoczne

Data Wtorek, 02 stycznia 2007, 00:00

Mamy już 2007 rok. Wszyscy postarzeliśmy się o rok. Jak na końcu roku czas na podsumowania, tak z początkiem nowego na plany, zamierzenia i postanowienia. Może to i bez sensu, ale trzeba wyznaczać sobie jakieś cele. Znajomi będą mnie mogli za rok rozliczyć ;)

Czytaj dalej...

Podsumowanie

Data Niedziela, 31 grudnia 2006, 16:56

Dzisiaj Sylwester, więc czas na podsumowanie minionego 2006 roku, bo przez te kilka godzin już chyba nic nadzwyczajnego się nie wydarzy. W kilku słowach można powiedzieć, że ten rok był dla mnie bardzo dziwny. Z jednej strony wspaniały, a z drugiej fatalny. I to w odniesieniu do tej samej rzeczy takie skrajne odczucia. Ciekawe co?

Czytaj dalej...

Półmetek

Data Wtorek, 26 grudnia 2006, 18:25

No już prawie po świętach, czyli pierwsza część męczarni za mną. Nie będę już ze wszystkich stron atakowany durnymi kawałkami typu „Last Christmas” Wham czy „Biały śnieg i Ty” Rubika. No przed świętami można było ocipieć normalnie. Teraz jeszcze przetrwać sylwestra i będzie już lepiej. Przynajmniej mam taką nadzieję.

♫ Green Day - Boulevard Of Broken Dreams

Komunikacyjna frustracja

Data Sobota, 25 listopada 2006, 11:15

Masakra normalnie. Mój dojazd i powrót z pracy ze standardowych 10-15 minut w jedną stronę, coraz bardziej ostatnio się wydłuża. Nie dość, że na jedynym moście na Dunajcu w Nowym Sączu jest coraz gorzej i trzeba odstać swoje w korku, to jeszcze teraz zaczęli remont fragmentu ulicy Węgierskiej (wylotówka na Piwniczną i Nowy Targ, więc ruch jest spory) tuż przed miejscem gdzie pracuje. Wczoraj powrót z pracy do domu zajął mi 40 minut. Czyli przez ten fatalny stan komunikacji w naszym mieście tracę dodatkowo godzinę dziennie. I co tu się dziwić, że człowiekowi coraz bardziej czasu brakuje.

Czytaj dalej...

Codzienność

Data Wtorek, 21 listopada 2006, 11:15

Trzeba nadrobić zaległości i napisać, co tam u mnie ostatnio działo się nudnego i nieciekawego ;)

Czytaj dalej...